Zdrowy uśmiech. Dlaczego pogoń za śnieżnobiałymi zębami może być niebezpieczna

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
„O mój Boże, nigdy nie sądziłam, że moje zęby mogą być tak białe!” - takie hasła zalewają media społecznościowe. Zdjęcia „przed i po”, krótkie filmiki z instrukcją użycia pasków wybielających i obietnice hollywoodzkiego uśmiechu za kilka złotych skutecznie przyciągają uwagę. Wystarczy zamówić zestaw, nakleić paski, odczekać kilkanaście minut i… gotowe. Przynajmniej tak wygląda to w reklamach.
Dlaczego pogoń za śnieżnobiałymi zębami może być niebezpieczna
Shutterstock

Rynek produktów do wybielania zębów przeżywa prawdziwy boom. Jego wartość liczona jest w miliardach dolarów, a najszybciej rosnącą kategorią są produkty do użytku domowego: pasty, paski, żele, nakładki. Ich popularność napędzają influencerzy i agresywny marketing, który sugeruje, że każdy może mieć idealnie biały uśmiech - szybko, tanio i bez ryzyka.

Zdrowy uśmiech i białe zęby jako symbol sukcesu

Śnieżnobiały uśmiech od dawna kojarzony jest ze zdrowiem, atrakcyjnością i pewnością siebie. Już w starożytności jasne zęby były oznaką wysokiego statusu. Dziś ten ideał został wzmocniony przez popkulturę, reklamy i media społecznościowe. Aktorzy, celebryci i influencerzy niemal zawsze prezentują perfekcyjne, równe i jasne uzębienie. To buduje presję, by wyglądać podobnie - niezależnie od naturalnego koloru zębów. Dla wielu osób profesjonalne wybielanie w gabinecie stomatologicznym jest jednak zbyt drogie. Nic więc dziwnego, że sięgają po tańsze alternatywy dostępne w Internecie. Problem w tym, że niska cena często idzie w parze z wysokim ryzykiem.

Profesjonalne wybielanie zębów a domowe eksperymenty

Zabiegi wybielania wykonywane w gabinecie odbywają się w kontrolowanych warunkach. Zęby są wcześniej dokładnie badane, a dziąsła zabezpieczane. Stosuje się preparaty o określonym stężeniu i techniki, które minimalizują ryzyko podrażnień. To proces zaplanowany i bezpieczny - pod warunkiem, że wykonuje go specjalista. W przypadku domowych metod sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Paski, żele i nakładki często są stosowane bez wcześniejszej oceny stanu zębów. A przecież drobne pęknięcia szkliwa, nieszczelne wypełnienia czy odsłonięte szyjki zębowe mogą sprawić, że środek wybielający wniknie głębiej i wywoła silny ból.

Ukryte zagrożenie w tanich produktach do wybielania zębów

W Unii Europejskiej obowiązują ścisłe przepisy dotyczące stężenia substancji wybielających w produktach dostępnych bez recepty. Tymczasem w Internecie łatwo znaleźć paski i żele o nieznanym składzie, bez informacji o dawkowaniu, a nawet z nielegalnie wysoką zawartością nadtlenku wodoru. Niektóre badania i śledztwa wykazały, że poziom substancji czynnej w takich produktach może wielokrotnie przekraczać dopuszczalne normy. Nadtlenek wodoru, nawet w niewielkim stężeniu, jest substancją żrącą. Może podrażniać dziąsła, powodować mikrouszkodzenia tkanek i zwiększać wrażliwość zębów. Jeśli preparat dostanie się na dziąsła, może wywołać pieczenie, ból i białe plamy martwicze. Użytkownicy często nie mają kontroli nad tym, gdzie dokładnie trafia substancja czynna, zwłaszcza gdy paski są źle dopasowane.

Śnieżnobiałe białe zęby: nadwrażliwość, ból i uszkodzenia szkliwa

Jednym z najczęstszych skutków ubocznych domowego wybielania jest nadwrażliwość zębów. Reakcja na zimno, ciepło, słodkie czy kwaśne potrafi być tak silna, że utrudnia normalne jedzenie i picie. U niektórych osób dolegliwości utrzymują się przez długi czas. Szczególnie ryzykowne jest przedłużanie czasu aplikacji. Wiele produktów zaleca noszenie pasków przez godzinę lub dwie. Niektórzy, licząc na lepszy efekt, zostawiają je dłużej, a nawet zasypiają z nimi. To prosta droga do poważnych podrażnień i uszkodzeń szkliwa. W Internecie nie brakuje „naturalnych” metod wybielania: soda oczyszczona, sok z cytryny, węgiel aktywny. Choć brzmią niewinnie, mogą poważnie uszkadzać szkliwo. Substancje ścierne i kwasy niszczą ochronną warstwę zęba, co paradoksalnie sprawia, że zęby z czasem wydają się ciemniejsze, a nie jaśniejsze. Podobnie działają silnie ścierne pasty, które usuwają powierzchniowe przebarwienia, ale jednocześnie ścierają szkliwo. Im cieńsze szkliwo, tym bardziej prześwituje zębina, nadając zębom żółtawy odcień.

Osoby, które marzą o jaśniejszym uśmiechu, ale nie chcą ryzykować, powinny skupić się na profilaktyce. Regularne szczotkowanie, nitkowanie, wizyty kontrolne u dentysty oraz higienizacja to podstawa. Warto też ograniczyć kawę, herbatę, czerwone wino, słodkie napoje i papierosy – wszystkie te czynniki sprzyjają przebarwieniom. Nie ma sensu wybielać zębów, jeśli zaraz potem wraca się do nawyków, które je barwią. Efekt będzie krótkotrwały, a szkody mogą pozostać na długo.

Pogoń za idealnie białymi zębami może łatwo zamienić się w koszmar. To, co w reklamach wygląda jak szybki i prosty zabieg, w rzeczywistości może prowadzić do bólu, nadwrażliwości i trwałych uszkodzeń. Zęby nie odrastają - raz zniszczone szkliwo nie regeneruje się. Zanim sięgniesz po kolejne „cudowne” paski z Internetu, warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę warto ryzykować zdrowie dla kilku odcieni bieli? Czasem naturalny uśmiech, nawet jeśli nie jest idealnie biały, jest znacznie piękniejszy - i zdecydowanie bezpieczniejszy.

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link