Nowe zagrożenie: tropikalne choroby pojawiają się w Europie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Choroby dotąd kojarzone z tropikami pojawiają się coraz częściej w Europie, a przypadki zawleczone przechodzą w lokalne ogniska zakażeń – wskazał prof. Maciej Grzybek z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Nowe zagrożenie: tropikalne choroby pojawiają się w Europie
Nowe zagrożenie: tropikalne choroby pojawiają się w Europie
Tacio Philip Sansonovski/Tudoran Andrei
shutterstock

- Obserwujemy już nie pojedyncze incydenty, lecz systemowe przesunięcie ryzyka chorób tropikalnych w kierunku strefy umiarkowanej – podkreślił ekspert. Według niego przyczyny to zmiany klimatu, przekształcenia środowiska i rosnąca mobilność ludzi.

Wpływ zmian klimatu na wektory chorób

Prof. Grzybek zaznaczył, że ocieplenie klimatu wydłuża sezon aktywności wektorów, takich jak kleszcze i komary, zwiększając ryzyko transmisji patogenów. - Kleszcze pospolite jeszcze niedawno wykazywały dwa szczyty aktywności – wiosną i jesienią. Dziś sezonowość się zaciera, a okres narażenia ludzi na zakażenia, m.in. Borrelia burgdorferi czy wirusem kleszczowego zapalenia mózgu, znacznie się wydłuża – wyjaśnił.

Zdaniem eksperta kluczową rolę odgrywa również globalizacja. - Intensywny ruch lotniczy, handel i migracje powodują, że wirusy i pasożyty mogą być bardzo szybko przenoszone między kontynentami. Jeśli w regionie obecne są kompetentne wektory, nawet pojedyncze zawleczenie patogenu może doprowadzić do lokalnej transmisji – dodał.

Ekspert wskazał na wirusa Zachodniego Nilu, który jest już trwale obecny w Europie. - Od początku XXI wieku obserwujemy powtarzające się ogniska lokalne, a po 2010 roku ich wyraźną intensyfikację. W wielu krajach występuje sezonowa transmisja, obejmująca także ciężkie postacie oraz zgony – powiedział.

Niepokój budzą także komary Aedes, wektory wirusów dengi, chikungunya i Ziki. Prof. Grzybek przypomniał ognisko dengi w 2024 roku we włoskim Fano, gdzie opóźnione rozpoznanie przypadków umożliwiło lokalną transmisję wirusa. - Sama obecność wektora nie oznacza epidemii, ale znacząco zwiększa prawdopodobieństwo transmisji chorób – dodał.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Rosnące zagrożenie stanowią też kleszcze Hyalomma, które mogą przenosić wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.

Projekt "narodowe kleszczobranie"

W Polsce proces ten obserwowany jest w ramach projektu „narodowe kleszczobranie”. Egzotyczne kleszcze z rodzaju Hyalomma są znajdowane regularnie, m.in. na Śląsku i w Wielkopolsce. W części z nich wykryto bakterie Rickettsia aeschlimannii, które wywołują riketsjozy u ludzi. Prof. Grzybek podkreślił, że choć dotychczas w Polsce nie stwierdzono wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej, warunki klimatyczne i transport kleszczy przez ptaki migrujące sprzyjają ich przeżyciu i potencjalnej kolonizacji.

Jego zdaniem nasz kraj, „nie odrobił jeszcze pracy domowej po pandemii wirusa SARS-CoV-2”. - W mojej ocenie wysoko wyspecjalizowane ośrodki diagnostyczne i państwowa inspekcja sanitarna wymagają systemowego wsparcia, aby przygotować się na wystąpienie potencjalnego ogniska choroby. Musimy być przygotowani do diagnostyki, leczenia i prewencji, a nie odpowiadać na zagrożenie ad hoc – zaznaczył.

Ekspert podkreślił, że systemy ochrony zdrowia w Europie nie są w pełni przygotowane na rosnące ryzyko chorób tropikalnych. Zwrócił też uwagę na fragmentację systemów nadzoru i potrzebę integracji danych w modelu One Health (Jedno Zdrowie), obejmującym zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska.

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link