Wypalenie rodzicielskie. Polska należy do światowej czołówki

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wypalenie rodzicielskie może być związane nie tylko z przeciążeniem obowiązkami, ale także ze stopniowym słabnięciem ciekawości wobec emocji i przeżyć dziecka oraz mniejszą pewnością w ich rozumieniu - wykazało badanie Uniwersytetu SWPS. Polska należy do krajów o jednym z najwyższych wskaźników wypalenia rodzicielskiego.
Polska należy do krajów o jednym z najwyższych wskaźników wypalenia rodzicielskiego
Polska należy do krajów o jednym z najwyższych wskaźników wypalenia rodzicielskiego
fizkes
Shutterstock

Wypalenie rodzicielskie w Polsce

Zgodnie z wcześniejszymi badaniami międzynarodowymi Polska należy do krajów o jednym z najwyższych wskaźników wypalenia rodzicielskiego.

Wypalenie rodzicielskie jest coraz częściej opisywane jako jedno z poważniejszych wyzwań zdrowia psychicznego rodziców małych dzieci. Problem szczególnie często dotyczy matek, a Polska należy do państw o najwyższych jego wskaźnikach. Nowe badanie przeprowadzone przez psychologów z Uniwersytetu SWPS sugeruje, że ważną rolę w rozwoju wypalenia mogą odgrywać czynniki, o których do tej pory nie mówiło się w tym kontekście: sposób, w jaki matka rozumie emocje i zachowania swojego dziecka oraz na ile pozostaje ciekawa jego świata psychicznego.

Badanie prawie tysiąca polskich matek

Naukowcy przez rok obserwowali 988 polskich matek wychowujących dzieci do 5. roku życia. W trzech pomiarach przeprowadzanych co kilka miesięcy kobiety wypełniały kwestionariusze dotyczące doświadczanych objawów wypalenia rodzicielskiego oraz różnych aspektów rozumienia emocji, myśli i zachowań swojego dziecka. Dzięki temu można było sprawdzić nie tylko różnice między poszczególnymi matkami, ale także to, jak zmieniają się doświadczenia u tej samej osoby w czasie.

- To ważne, bo większość wcześniejszych badań była przekrojowa, czyli opierała się na jednorazowym pomiarze. Mogły pokazać jedynie, że pewne zjawiska współwystępują, ale nie pozwalały ocenić, które z nich poprzedzają inne w czasie - wyjaśniła w rozmowie z PAP główna autorka badania dr Anna Kamza. Wyniki swoich prac naukowcy opisali w czasopiśmie „Journal of Marriage and Family”.

Rola mentalizacji w procesie wypalenia rodzicielskiego

Jak powiedziała dr Kamza, kierowniczka projektu, ona i jej współpracownicy skupili się głównie na roli tzw. mentalizacji w procesie wypalenia rodzicielskiego. - Mentalizację można zdefiniować jako zdolność do patrzenia na dziecko nie tylko przez pryzmat jego zachowania, ale też próbę zrozumienia, co jest pod tym zachowaniem. Czyli co dziecko może czuć, myśleć, przeżywać czy czego pragnąć - wyjaśniła badaczka.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeanalizowano trzy aspekty tego zjawiska. Pierwszy z nich nazwano prementalizacją. To sytuacja, w której rodzic zaczyna interpretować zachowanie dziecka w sposób zniekształcony albo defensywny. Małe dziecko przestaje być postrzegane jako zmęczone, przestraszone czy sfrustrowane, a zaczyna być odbierane jako manipulujące, złośliwe albo celowo sprawiające trudność. Przykładem może być przekonanie, że dziecko płacze na złość albo rzuca się na ziemię, by narobić matce wstydu.

- Czyli jest to przypisywanie dziecku niewłaściwych, czasem wręcz wrogich intencji, których ono w rzeczywistości nie ma - zaznaczyła psycholożka. Jak dodała, taki sposób myślenia może zdarzyć się każdemu rodzicowi, zwłaszcza pod wpływem silnego stresu. Ważne, żeby nie była to stała tendencja.

Drugim elementem jest poczucie pewności co do rozumienia stanów psychicznych dziecka. Chodzi o to, na ile matka ma poczucie, że rozumie, co dziecko może czuć, myśleć lub czego potrzebować. - Może jej się np. wydawać, że jej maleńkie dziecko płacze, ponieważ potrzebuje bliskości. Wtedy bierze je na ręce i obserwuje jego reakcję. Jeśli dziecko dalej płacze i nie daje się uspokoić, szuka innych możliwych przyczyn - powiedziała dr Kamza.

Trzeci element to zainteresowanie światem psychicznym dziecka. - Chodzi o taką aktywną, autentyczną ciekawość, co ono czuje, myśli i przeżywa - opisała autorka badania.

Zaskakujące wyniki badania

Najbardziej zaskakujące dla naukowców okazały się wyniki dotyczące prementalizacji. Spodziewali się, że matki częściej przypisujące dziecku złą wolę czy manipulację będą bardziej narażone na wypalenie rodzicielskie. Badanie pokazało jednak odwrotny kierunek tej zależności.

- Bardziej negatywne albo uproszczone interpretowanie zachowań dziecka okazało się raczej następstwem wypalenia niż czynnikiem, który je poprzedzał. Innymi słowy: matka niekoniecznie wypala się dlatego, że przypisuje dziecku niewłaściwe intencje. To długotrwałe wyczerpanie emocjonalne wydaje się stopniowo zmieniać sposób, w jaki zaczyna interpretować zachowania dziecka - wytłumaczyła dr Kamza.

Interesujące zależności pojawiły się też w przypadku poczucia rozumienia dziecka. W tym przypadku badacze zaobserwowali mechanizm przypominający błędne koło. Matki, które czuły większą niepewność w rozumieniu emocji i potrzeb swojego potomka, częściej doświadczały wypalenia. Jednocześnie wyższy poziom wypalenia wiązał się także z mniejszym poczuciem pewności w rozumieniu dziecka.

W opinii dr Kamzy najciekawszy okazał się jednak trzeci komponent - zainteresowanie światem psychicznym dziecka. Badanie pokazało, że gdy u matki spadała ciekawość tego, co jej potomek czuje i przeżywa, kilka miesięcy później nasilały się u niej objawy wypalenia rodzicielskiego. Zależność ta była widoczna zarówno między różnymi matkami, jak i w zmianach zachodzących u tej samej osoby w czasie. Sugeruje to, że wypalenie rodzicielskie nie jest wyłącznie skutkiem nadmiaru obowiązków czy braku snu, jak często się uważa, ale może być związane także z tym, na ile matka pozostaje ciekawa emocji i doświadczeń dziecka.

Badaczka podkreśliła jednocześnie, że nie chodzi tu o brak miłości czy troski wobec dziecka, ale raczej o stopniowe słabnięcie spontanicznej ciekawości wobec jego emocji i przeżyć. Według niej może to być jednak ważny sygnał ostrzegawczy. - Jeśli widzimy, że ta ciekawość się obniża, może to być sygnał zapowiadający, że w kolejnych miesiącach będą nasilały się objawy wypalenia rodzicielskiego - zaznaczyła.

Waga wspracia emocjonalnego

Dlatego, zdaniem autorów, wspieranie matek nie powinno ograniczać się wyłącznie do lepszej organizacji obowiązków, zachęcania do dbania o siebie i odpoczynku. - To oczywiście jest bardzo ważne, ale równie ważne może być wspieranie rodziców w utrzymywaniu emocjonalnego kontaktu i ciekawości wobec dziecka - stwierdziła dr Kamza.

Naukowczyni zaznaczyła, że w analizach uwzględniono szereg czynników mogących wpływać na wyniki, m.in. wiek matki i dziecka, poziom wykształcenia matki, liczbę dzieci w rodzinie, sytuację zawodową czy miejsce zamieszkania. Dzięki temu można było lepiej ocenić, czy zaobserwowane zależności rzeczywiście wiążą się z tym, jak matka rozumie wewnętrzny świat dziecka, a nie wyłącznie z większą liczbą obowiązków czy innymi trudnościami związanymi z sytuacją życiową rodziny.

Polska negatywnie wyróżnia się na tle innych krajów

Autorzy publikacji dużo miejsca poświęcili także polskiemu kontekstowi społecznemu. Polska należy bowiem do krajów o jednym z najwyższych wskaźników wypalenia rodzicielskiego.

- W Europie zajmujemy najwyższe miejsce, a w skali światowej - trzecie. Może to wynikać z połączenia kilku czynników kulturowych i społecznych. W naszym kraju od rodziców, szczególnie matek, oczekuje się bardzo wysokiego poziomu zaangażowania emocjonalnego, czasowego i organizacyjnego. Rodzicielstwo ma być bardzo świadome, rozwijające i uważne. To tworzy bardzo trudny do osiągnięcia standard - wytłumaczyła badaczka.

Ideał "Matki Polki"

Dodała, że - jak wskazuje literatura socjologiczna - w Polsce nadal silny pozostaje ideał „Matki Polki”, czyli wizja wyidealizowanego macierzyństwa, przy jednoczesnym znacznie rzadszym mówieniu o jego psychicznych kosztach. W takiej rzeczywistości kobietom trudno jest mówić o frustracji czy wyczerpaniu, bo pojawia się u nich poczucie winy i lęk przed oceną.

Autorzy badania planują kolejne projekty, w których m.in. sprawdzą, czy podobne zależności pojawią się także w innych krajach oraz jak wypalenie rodzicielskie wiąże się z funkcjonowaniem kobiet z depresją poporodową i zaburzeniami lękowymi. Chcą też lepiej przyjrzeć się sytuacji osób wychowujących dzieci w mniejszych miejscowościach.

- Chcielibyśmy lepiej zrozumieć, jak różne warunki społeczne i środowiskowe wpływają na doświadczenie rodzicielstwa. W mniejszych miejscowościach wsparcie społeczne bywa większe, podczas gdy w dużych aglomeracjach rodzice częściej funkcjonują w większym osamotnieniu i muszą liczyć głównie na siebie, co może mieć znaczenie dla rozwoju wypalenia - zauważyła dr Kamza.

Katarzyna Czechowicz

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link