
Spis treści
Wyniki badań przedstawiła w piątek w Kielcach psychoterapeutka prof. Anna Dąbrowska, adiunkt w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badanie objęło ponad tysiąc uczniów i ich rodziców. Analiza zestawiała perspektywę nastolatków z opiniami ich opiekunów w tych samych rodzinach.
Rola rówieśników w okresie dojrzewania
Badaczka zaznaczyła, że psychologia rozwojowa definiuje okres dojrzewania jako czas separacji od środowiska rodzinnego. W tym wieku młodzi ludzie silniej wiążą się z grupą rówieśniczą. Ich sposób postrzegania samych siebie zależy od tego, jak widzi ich otoczenie.
– Grupa rówieśnicza dla adolescenta to jest lustro: jak mnie rówieśnik widzi, tak ja się czuję – wyjaśniła prof. Dąbrowska.
Mimo znaczenia rówieśników, analiza danych od 1023 uczniów wykazała decydującą rolę relacji domowych. To właśnie wsparcie rodziców najskuteczniej buduje dobrostan dzieci w wieku od 11 do 19 lat. Badaczka podkreśliła, że rodzina pozostaje fundamentem stabilności emocjonalnej młodego człowieka. Rodzice oceniają jednak jakość swoich relacji z dziećmi znacznie lepiej niż ich podopieczni.
– Gratuluję dobrego humoru rodzicom, ponieważ oni wyżej oceniają zarówno to, jak akceptują swoje dzieci, jak i moc udzielanego wsparcia. Generalnie niewiele mają sobie do zarzucenia. Trochę inna jest perspektywa uczniów – podkreśliła badaczka.
Kluczowe znaczenie akceptacji ze strony ojców
Analiza wykazała kluczowe znaczenie akceptacji ze strony ojców. Jest ona niezbędna do budowania poczucia bezpieczeństwa nastolatków. Z kolei zbyt wysokie wymagania matek często działają destrukcyjnie na psychikę dziecka. Ciągła krytyka i porównywanie nastolatka do innych osób obniża jego satysfakcję z życia.
– W perspektywie rodzica jest to motywujące, w perspektywie dziecka jest to demotywujące i najbardziej obniża dobrostan psychiczny – wyjaśniła badaczka.
Ekspertka zwróciła uwagę, że właściwy proces wychowawczy powinien zostać domknięty przed dwunastym rokiem życia. Późniejszy etap to czas ograniczania kontroli i budowania autonomii młodego człowieka. Według ekspertki bunt nastolatków wynika często z błędów popełnianych przez rodziców na progu dorastania.
– Okres dojrzewania to jest czas, kiedy spijasz śmietankę z tego, co wychowałaś do 12. roku życia – wyjaśniła prof. Dąbrowska.
Budowanie więzi zaczyna się już w momencie narodzin dziecka
Podkreśliła, że budowanie więzi zaczyna się już w momencie narodzin dziecka. Nie jest możliwe rozpoczęcie skutecznego wychowania dopiero w wieku trzynastu lat. Próby nagłego zaostrzenia dyscypliny w tym okresie wywołują silny opór u nastolatka. Rodzice powinni skupić się na słuchaniu potrzeb dorastających dzieci zamiast na ich kontrolowaniu.
Projekt realizowano we współpracy z Kuratorium Oświaty w Kielcach oraz Komisją Europejską. Europoseł Adam Jarubas, przewodniczący stałej Podkomisji Zdrowia Publicznego (SANT) w Parlamencie Europejskim, zwrócił uwagę na alarmujące dane statystyczne UNICEF. Według nich co siódmy młody człowiek w wieku 11-19 lat ma zdiagnozowane problemy psychiczne, a blisko połowa z nich powstaje do 14. roku życia.
– Często my, rodzice, outsourcujemy problem na zewnątrz, obarczając szkołę odpowiedzialnością, a nie widzimy konieczności większego słuchania dzieciaków – zaznaczył europoseł.
Pełny raport z badań ma zostać opublikowany pod koniec maja. Wyniki mają posłużyć do opracowania konkretnych programów profilaktycznych.
W badaniu kierowanym przez prof. Dąbrowską wzięło udział 1023 uczniów w wieku 11-19 lat, 198 matek i 64 ojców z całej Polski.



