
Spis treści
- Najlepszy czas na laser? Zdecydowanie poza latem
- Laser frakcyjny – realna przebudowa, nie „odświeżenie”
- Rekonwalescencja wpisana w kalendarz
- Jaki laser wybrać? To najczęstsze pytanie pacjentów
- Sprzęt „do wszystkiego”? To kompromis
- Lasery frakcyjne - popularne mity
- Kto jest ważniejszy: sprzęt czy lekarz?
- Laser frakcyjny CO₂ – złoty standard odmładzania
- Jak mądrze zaplanować laseroterapię?
O powodzeniu decyduje trafna kwalifikacja pacjenta, odpowiednio dobrana technologia oraz doświadczenie lekarza wykonującego zabieg. O tym, dlaczego sezon jesienno-zimowy jest najlepszym momentem na laseroterapię i jak uniknąć najczęstszych błędów, opowiada dr Marek Wasiluk, lekarz medycyny estetycznej z warszawskiej kliniki L’experta z wieloletnim doświadczeniem klinicznym.
Najlepszy czas na laser? Zdecydowanie poza latem
– Jesień i zima tworzą optymalne warunki do wykonywania zabiegów laserowych – wyjaśnia dr Marek Wasiluk. – Mniejsza ekspozycja na promieniowanie UV, niższe temperatury oraz łatwiejsza ochrona skóry po zabiegu sprawiają, że możemy działać skutecznie i bezpiecznie.
To właśnie w tym okresie możliwe jest wykonywanie intensywnych terapii remodelujących skórę, które latem wiązałyby się z większym ryzykiem powikłań pozapalnych czy przebarwień.
Laser frakcyjny – realna przebudowa, nie „odświeżenie”
Jesienno-zimowy sezon to najlepszy moment na zabiegi laserem frakcyjnym ablacyjnym, który należy do najsilniejszych narzędzi odmładzających.
– To nie jest zabieg kosmetyczny ani powierzchowne wygładzenie skóry – zaznacza dr Marek Wasiluk. – Laser frakcyjny powoduje kontrolowaną regenerację tkanek: pogrubienie skóry właściwej, poprawę jej gęstości i jakości, a przy odpowiednich parametrach także skuteczną redukcję blizn.
Jak podkreśla specjalista, w kontekście naturalnego i długotrwałego odmładzania ta technologia wciąż pozostaje bez realnej konkurencji.
Rekonwalescencja wpisana w kalendarz
Jesień i zima sprzyjają nie tylko bezpieczeństwu zabiegów, ale także ich planowaniu. Kilka dni zaczerwienienia, obrzęku czy złuszczania skóry jest znacznie łatwiejsze do zaakceptowania, gdy nie towarzyszą im upały, urlopy czy intensywne życie towarzyskie.
Co więcej, efekty laseroterapii narastają stopniowo. – Pełna przebudowa kolagenu trwa od trzech do sześciu miesięcy – przypomina dr Marek Wasiluk. – Dlatego zabieg wykonany jesienią procentuje zimą i wiosną, kiedy skóra wygląda najlepiej.
Jaki laser wybrać? To najczęstsze pytanie pacjentów
Pacjenci często gubią się w nadmiarze technologii i marketingowych nazw. – Sukces laserów sprawił, że wokół nich narosło wiele nieporozumień – zauważa lekarz. – Nie istnieje i nigdy nie będzie jednego uniwersalnego lasera na wszystkie problemy.
Każde wskazanie wymaga innego typu urządzenia: inne lasery stosuje się do naczynek, inne do przebarwień, depilacji czy modelowania sylwetki. Odmładzanie skóry i leczenie blizn to z kolei domena laserów frakcyjnych, przede wszystkim ablacyjnych.
Sprzęt „do wszystkiego”? To kompromis
Dr Wasiluk zwraca uwagę, że samo posiadanie lasera nie gwarantuje efektów. – Urządzenia wielofunkcyjne są zawsze kompromisem – tłumaczy. – Jeśli klinika chce osiągać powtarzalne i bezpieczne rezultaty, musi dysponować wyspecjalizowanymi technologiami dedykowanymi konkretnym problemom.
To inwestycja po stronie placówki, która bezpośrednio przekłada się na jakość terapii pacjentów.
Lasery frakcyjne - popularne mity
Jednym z częstszych mitów jest przekonanie, że lasery przyspieszają starzenie skóry lub zwiększają ryzyko nowotworów. – Przy prawidłowej kwalifikacji, dobrym sprzęcie i odpowiednich parametrach dochodzi do przewidywalnej, długotrwałej regeneracji skóry – uspokaja dr Marek Wasiluk.
Co więcej, pojawiają się pierwsze dane naukowe sugerujące, że regularna przebudowa skóry laserem frakcyjnym może zmniejszać ryzyko najczęstszych nowotworów skóry, takich jak BCC czy SCC. – To nie jest leczenie raka, ale potencjalny efekt profilaktyczny wynikający z realnego wzmocnienia struktury skóry – podkreśla lekarz.
Kto jest ważniejszy: sprzęt czy lekarz?
– Idealnie, jeśli mamy jedno i drugie – odpowiada dr Marek Wasiluk. – W laseroterapii kluczowe znaczenie ma doświadczenie operatora. Ten sam aparat w różnych rękach może dać zupełnie inne efekty.
Dobór energii, gęstości impulsów, głębokości penetracji oraz umiejętność modyfikowania parametrów w trakcie zabiegu decydują o skuteczności i bezpieczeństwie. – Laser to narzędzie. Efekt zawsze tworzy człowiek – podsumowuje.
Laser frakcyjny CO₂ – złoty standard odmładzania
Ablacyjny laser frakcyjny CO₂ działa poprzez tworzenie mikroskopijnych kolumn uszkodzeń oraz kontrolowane podgrzewanie tkanek. Skóra intensywnie się regeneruje, a w procesie odbudowy powstaje wysokiej jakości kolagen typu I.
Efekt? Skóra staje się grubsza, jędrniejsza, bardziej sprężysta, a jej koloryt ulega wyrównaniu. Przy odpowiednich ustawieniach laser CO₂ pozostaje jedną z najskuteczniejszych metod leczenia blizn potrądzikowych i pourazowych.
Jak mądrze zaplanować laseroterapię?
– Zacznij od konsultacji z doświadczonym lekarzem – radzi dr Wasiluk. – To on oceni wskazania, przeciwwskazania i zaproponuje właściwą technologię.
Po zabiegu frakcyjnym warto zaplanować kilka dni na gojenie i traktować terapię jak inwestycję długoterminową. – Najlepsze efekty zobaczysz po kilku miesiącach – dodaje.
Na koniec najważniejsze: lasery to potężne narzędzia, które w rękach ekspertów potrafią dać naturalne, długotrwałe i naprawdę spektakularne rezultaty. I właśnie na tym polega prawdziwy „sezon na lasery”.

Dr Marek Wasiluk ‒ specjalista medycyny estetycznej
Właściciel warszawskiej kliniki L'experta (www.lexperta.pl) Autor eksperckiego bloga www.marekwasiluk.pl i książek pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic" i "Młodziej. Anti-age: jak wyglądać pięknie i naturalnie".
Prekursor wielu metod leczenia. Jako pierwszy i jedyny Polak, ukończył studia MSC in Aesthetic Medicine (studia magisterskie, Medycyna Estetyczna) w szkole Barts and The London School of Medicine and Dentistry na prestiżowym uniwersytecie Queen Mary Universal of London. Otrzymał lokatę z wyróżnieniem.


