
Spis treści
W planie wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów znalazł się projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który został przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Biurem RPP.
"Lex szarlatan" walka z medycznymi szarlatanami
Podstawowym celem projektu ustawy (zwanej w środowisku medycznym „lex szarlatan”), jak wyjaśnił resort w ocenie skutków regulacji, jest przeciwdziałanie szkodliwym działaniom i niebezpiecznym dla zdrowia oraz życia ludzkiego, których źródłem mogą być praktyki podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Chodzi o udzielanie świadczeń zdrowotnych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną, przez podmioty lub osoby niewykonujące zawodu medycznego i działalności leczniczej, oferujących metody pseudomedyczne, paramedyczne, ale którym są przypisywane „właściwości zgodnego z aktualną wiedzą medyczną świadczenia zdrowotnego”.
Projekt trafia na posiedzenie rządu niemal rok po tym, jak jego pierwotna wersja została skierowana - w czerwcu 2025 r. - do konsultacji publicznych.
„W ramach działalności leczniczej, która jest działalnością regulowaną, powinny być udzielane wyłącznie świadczenia odpowiadające wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej” - podkreślił resort zdrowia w ocenie skutków regulacji.
Nowe kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta
MZ chce, by nowelizacja pomogła skutecznie przeciwdziałać praktykom pseudomedycznym tzw. medycznych szarlatanów.
„Należy wskazać na wyjątkowo szkodliwe i niebezpieczne zjawisko dotyczące leczenia i diagnozowania chorób przez osoby niewykonujące zawodu medycznego i podmioty niewykonujące działalności leczniczej, stosowanie metod paramedycznych w połączeniu z przypisywaniem tym metodom wartości i właściwości świadczenia zdrowotnego. Ten element szkodliwej działalności jest istotnie powiązany z medyczną dezinformacją" - napisał resort. „Informacje te są publikowane w szczególności przez osoby, które nie wykonują zawodu medycznego i działalności leczniczej, a dotyczą metod leczenia między innymi boreliozy, autyzmu, chorób autoimmunologicznych, nowotworów, leczenia toksykologicznego, chorób przewlekłych, zlecania badań diagnostycznych, leczenia łuszczycy, insulinooporności, alergii, czy też chorób pasożytniczych. Wiele osób poddaje się tym pseudoterapiom. Skutki takich zachowań mają wpływ na zdrowie tych osób. Niebezpiecznym zjawiskiem jest zachęcanie tych osób do rezygnacji ze świadczeń zdrowotnych udzielanych zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Jeżeli osobą taką jest pacjent onkologiczny, to zaniechanie leczenia może prowadzić do jej śmierci” - wskazało MZ.
W projekcie resort zaproponował m.in. analogiczne do tej, jaką posiada Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, kompetencję Rzecznika Praw Pacjenta w zakresie wydawania tzw. ostrzeżeń publicznych, jeżeli strona postępowania dopuszcza się praktyki, która może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjentów.
Rzecznik Praw Pacjenta ma też mieć możliwość wydawanie tzw. decyzji tymczasowych, które zobowiązują strony postępowania w sprawie stosowania praktyki naruszającej zbiorowe prawa pacjentów do zaprzestania określonych działań lub zaniechań w celu zapobieżenia wystąpienia zagrożenia życia lub zdrowia pacjentów do czasu zakończenia postępowania.
Kary za łamanie zakazów
Projekt przewiduje także zmianę, która pozwoli na zobowiązanie podmiotu stosującego praktykę naruszającą zbiorowe prawa pacjentów do usunięcia skutków tej praktyki, także w przypadku podmiotu, który zaprzestał jej stosowania przed wydaniem decyzji w sprawie, co obecnie nie jest możliwe (i nałożenie kary pieniężnej w przypadku braku realizacji tych działań).
Za stosowanie pseudomedycyny RPP będzie mógł nakładać kary wyższe niż przewidują obecne przepisy. Najwyższa to milion zł dla podmiotu, wobec którego RPP wydał zakaz działań naruszających zbiorowe prawa pacjentów, ale ten go złamał.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka poinformowała w piśmie kierującym projekt do Rady Ministrów, że w wyniku konsultacji wprowadzono w nim zmiany. Polegają one na: wykreśleniu z katalogu praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów organizację strajku (wprowadzenie tych zmian wynika z ich niespójności z nowymi regulacjami dotyczącymi tzw. decyzji tymczasowej, a ponadto z faktu, że na przestrzeni lat ich obowiązywania nigdy nie zostały zastosowane); dodaniu przesłanki „umyślności” do do projektowanego art. 69b ust. 1 ustawy (dotyczącego nakładania kar za naruszenie zakazu prowadzenia praktyk pseudomedycznych); doprecyzowaniu definicji praktyk pseudomedycznych.
Ustawa miałaby wejść życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.



