
Sałata wodna jako inwazyjny gatunek obcy (IGO)
Pistia rozetkowa (sałata wodna) jest rośliną wodną występującą w rejonach tropikalnych i subtropikalnych, w zbiornikach stojących albo wolno płynących. Tworzy skupiska przypominające dywany i z tego powodu oraz z uwagi na kształt i ułożenie liści (rozety) może kojarzyć się z koniczyną. Sałata wodna jest rośliną sadzoną w akwarium wrażliwą na warunki atmosferyczne, która wciąż jest porzucana nie tylko w okolicach miejskich zbiorników wodnych, ale i na terenach cennych przyrodniczo (mokradła, starorzecza) oraz w rezerwatach.
Potraktowanie pistii roztekowej jako inwazyjnego gatunku obcego (IGO) wynika z wpływu tej rośliny na ekosystem na południu Europy. Zaobserwowane bardzo szybkie zdominowanie przez ten gatunek zbiorników wodnych poprzez szczelne pokrycie ich powierzchni. Giną wtedy ryby i inne zwierzęta oraz rośliny podwodne. Również ze względu na budowę oraz dużą powierzchnię liści sałata wodna powoduje szybsze parowanie wody, co mając na względzie szybko postępujące zmiany klimatu, oraz postępującą suszę ma szczególne znaczenie. Na razie w Polsce ta roślina pojawia się tylko latem, niemniej jednak w przeszłości sałata wodna tworzyła populacje wieloletnie, ale jedynie w zbiornikach podgrzewanych. W większości miejsc udało się zakończyć bytowanie okazów, a pozostałymi niejako zajęły się tegoroczne mrozy. Tym samym pistia rozetkowa obecnie znajdywana przy okazji usuwania innych inwazyjnych gatunków obcych (IGO) musiały zostać porzucona wiosną.
Kara za posiadanie sałaty wodnej
Należy pamiętać, że w sierpniu 2022 roku rozpoczął się okres przejściowy, w którym hodowcy oraz właściciele akwariów powinni posiadane okazy pistii rozetkowej albo wykorzystać jako pokarm dla zwierząt np. żółwi lub po uprzednim pocięciu i wysuszeniu wyrzucić do odpadów. Od 2 sierpnia 2024 roku hodowanie sałaty wodnej jest całkowicie zakazane bez zezwolenia na jej przetrzymywanie, wydawanego przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Sprzedaż, transport lub przetrzymywanie rośliny bez wymaganego zezwolenia może skutkować karą grzywny do 1.000.000 zł, aresztu lub pozbawienia wolności. Niemniej jednak nadal w internecie pojawiają się oferty sprzedaży okazów.



