Szokujący efekt grypy: rodzice częściej szczepią dzieci po hospitalizacji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pobyt dziecka w szpitalu z powodu grypy często skłania rodziców do zmiany zdania na temat szczepień ochronnych. W przypadku COVID-19 podobny efekt jest znacznie słabszy. Takie wnioski płyną z badania polskich naukowców.
Szokujący efekt grypy: rodzice częściej szczepią dzieci po hospitalizacji
Szokujący efekt grypy: rodzice częściej szczepią dzieci po hospitalizacji
Shutterstock

Niska wyszczepialność dzieci przeciwko COVID-19 i grypie w Polsce

Badacze przeanalizowali postawy rodziców niezaszczepionych dzieci hospitalizowanych z powodu obu chorób. Publikacja na ten temat ukazała się w czasopiśmie „Human Vaccines & Immunotherapeutics”.

Jak poinformował PAP jeden z autorów, prof. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, wyszczepialność dzieci przeciwko COVID-19 i grypie jest w Polsce bardzo niska. Za decyzjami rodziców stoją jednak odmienne przyczyny. W przypadku COVID-19 dominuje nieufność wobec szczepionek, natomiast w przypadku grypy najczęstszym problemem jest bagatelizowanie samej choroby i porównywanie jej do zwykłego przeziębienia.

Różnicom tym postanowili przyjrzeć się bliżej badacze z uniwersytetów medycznych w Poznaniu, Białymstoku, Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Kielcach.

Grypa silniej wpływa na decyzje o szczepieniach niż COVID

W tym celu przeprowadzili wieloośrodkowe badanie obejmujące rodziców niezaszczepionych dzieci, które w ciągu ostatniego sezonu epidemicznego przebywały w szpitalu z powodu grypy lub COVID-19. Łącznie analizą objęto 135 pacjentów pediatrycznych: 72 dzieci z grypą i 63 z COVID-19.

Naukowców interesowało nie tylko to, dlaczego dzieci nie zostały zaszczepione, ale również czy pobyt w szpitalu wpłynął na postawy rodziców. Pytano ich więc m.in. o żal związany z rezygnacją ze szczepienia, gotowość do zaszczepienia dziecka w przyszłości, gotowość do zachęcania innych rodziców do szczepień oraz zainteresowanie otrzymywaniem przypomnień o szczepieniach, np. za pośrednictwem aplikacji mojeIKP.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wyniki pokazały wyraźną różnicę między obiema grupami. Aż 63 proc. rodziców dzieci hospitalizowanych z powodu grypy przyznało, że żałuje decyzji o nieszczepieniu dziecka. Wśród rodziców dzieci z COVID-19 odsetek ten wyniósł zaledwie 24 proc.

Jeszcze większe różnice dotyczyły planów na przyszłość. Chęć zaszczepienia dziecka w kolejnym sezonie zadeklarowało 58 proc. rodziców dzieci, które przeszły grypę, i jedynie 16 proc. rodziców dzieci z COVID-19.

Podobnie było z gotowością do zachęcania innych rodziców do szczepień. Taką deklarację złożyło 67 proc. rodziców dzieci z grypą i 37 proc. rodziców dzieci z COVID-19.

Związek między przebiegiem choroby a postawami rodziców

Co ciekawe, badacze zaobserwowali również związek między przebiegiem choroby a postawami rodziców. W grupie dzieci z COVID-19 większy żal z powodu rezygnacji ze szczepień częściej deklarowali rodzice dzieci z chorobami współistniejącymi. Natomiast większą gotowość do zaszczepienia dziecka w przyszłości obserwowano wśród tych, których podopieczni wymagali dłuższej hospitalizacji i ciężej przechodzili infekcję. W przypadku grypy szczególne znaczenie miało wystąpienie zapalenia płuc, które wiązało się ze zmianą wszystkich analizowanych postaw wobec szczepień.

Prof. Rzymski zaznaczył, że przyczyny tych różnic wynikają z odmiennego postrzegania obu chorób. Grypa nadal przez wiele osób traktowana jest jako synonim przeziębienia. Z tego powodu część rodziców nie postrzega jej jako zagrożenie wymagające szczepienia. Hospitalizacja dziecka może jednak zweryfikować to przekonanie i uświadomić, że grypa bywa przyczyną ciężkich powikłań, co może skłonić do ponownego rozważenia decyzji dotyczących szczepień.

Dlaczego grypa skłania rodziców do szczepień, a COVID nie?

W przypadku COVID-19 sytuacja jest bardziej złożona. Od początku pandemii choroba ta była kojarzona z ciężkim przebiegiem i zagrożeniem zdrowia. Problem niskiej wyszczepialności nie wynikał więc z bagatelizowania zagrożenia ze strony wirusa, a przede wszystkim z podejścia rodziców do samej szczepionki, m.in. obaw o jej bezpieczeństwo i skuteczność. Pobyt dziecka w szpitalu nie musiał więc automatycznie prowadzić do zmiany tych przekonań.

- Hospitalizacja niezaszczepionego dziecka z powodu grypy może być silnym „momentem edukacyjnym”, skłaniającym rodziców do zmiany wcześniejszych przekonań. W przypadku COVID-19 utrwalona nieufność wobec szczepień, wzmacniana przez dezinformację i spory z okresu pandemii, okazuje się znacznie trudniejsza do przełamania, nawet po ciężkim przebiegu choroby u dziecka - powiedział prof. Rzymski.

Autorzy zwrócili uwagę, że podobne zjawisko zaobserwowano wcześniej u dorosłych pacjentów hospitalizowanych z ciężkim COVID-19. Nawet doświadczenie poważnej choroby nie zawsze prowadziło do zmiany ich poglądów na temat szczepień.

Źródła informacji o szczepieniach

Interesującym wynikiem badania okazały się również źródła informacji brane przez rodziców przy podejmowaniu decyzji o nieszczepieniu dziecka. Wśród osób, które przyznały, że coś lub ktoś wpłynął na taką decyzję, najwięcej wskazywało informacje znalezione w internecie. Znacznie rzadziej wymieniano rodzinę, znajomych czy personel medyczny.

Badanie przyniosło jednak także bardziej optymistyczny wniosek. Ponad 40 proc. rodziców dzieci hospitalizowanych z powodu COVID-19 zadeklarowało chęć otrzymywania przypomnień o szczepieniach, mimo że tylko mniejszość była gotowa zaszczepić swoje dziecko. Podobne deklaracje złożyła około połowa rodziców dzieci z grypą.

Naukowcy podkreślili, że prostym i niskokosztowym elementem strategii zwiększania wyszczepialności, szczególnie w grupach o ambiwalentnym podejściu do szczepień, mogłyby więc być zautomatyzowane przypomnienia, np. wysyłane przez aplikacje mojeIKP.

- Warto, żeby Ministerstwo Zdrowia wykorzystało w kolejnym sezonie epidemicznym w tym kontekście potencjał aplikacji mojeIKP. Nasza analiza wskazuje, że takie są oczekiwania rodziców, a badania z innych krajów, m.in. z Danii, pokazują ich skuteczność w zwiększaniu wyszczepialności w różnych grupach populacyjnych - podsumował prof. Rzymski.

Katarzyna Czechowicz

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link