
Spis treści
Wynagrodzenia personelu medycznego w szpitalach wojewódzkich
Redakcja, która powołuje się na listę 10 najwyższych wynagrodzeń personelu medycznego w szpitalach wojewódzkich w 2025 r. dla osób na umowach o pracę, cywilnoprawnych oraz na kontraktach, informuje, że „w pierwszym przypadku najlepiej opłacany medyk miał miesięcznie 101 tys. zł brutto, a 10. osoba na liście 74 tys. zł.”
„W przypadku umów cywilnoprawnych najwyższa z nich opiewała na 100 tys. zł. Osobno uwzględniono osoby na kontraktach. W tej tabelce w oczy rzuca się na samym szczycie listy wynagrodzenie w wysokości 316 tys. zł za jeden miesiąc pracy. Na 10. miejscu w tej tabeli znalazła się zaś osoba, która dostała 174 tys. zł” – czytamy.
Rekordzista z Mazowsza bez umowy
Portal podaje, że listę opublikował - w odpowiedzi na interpelację radnego Ludwika Rakowskiego - Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, który zaznaczył, że „z osobami, które otrzymały dwa najwyższe miesięczne wynagrodzenia, rozwiązano już umowę”.
Według ustaleń WP, chodzi o jedną osobę. „Bo dwie najwyższe faktury wystawił ten sam lekarz, który pracował w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Ciechanowie do końca lutego 2025 r.” – wyjaśnia.
Portal podaje, że „ortopeda-rekordzista” zgodził się na rozmowę pod warunkiem zachowania anonimowości.
Lekarz-rekordzista tłumaczy
Jak czytamy, najwyższą fakturę wystawiono w ostatnim miesiącu pracy lekarza: za luty 2025 r., a drugą najwyższą (na 258 tys. zł) za styczeń. „W grudniu 2024 r. szpital wypowiedział mu umowę, zaznaczając, że jej koniec nastąpi właśnie w lutym” – dodaje.
Właśnie dlatego – pisze redakcja - w dwóch ostatnich miesiącach pracy w szpitalu w Ciechanowie lekarz operował wszystkich „swoich” pacjentów, których wcześniej już leczył. Dodaje, że w lutym lekarz wykonał około 90 operacji, czyli przy „mniej więcej 20 dniach roboczych wychodzi 4-5 operacji dziennie”. Jak czytamy, „najwyższa faktura obejmowała również inne należności, więc można przyjąć, że średnia stawka za sam zabieg prawdopodobnie nie przekraczała około 3 tys. zł”.
WP informuje, że lekarz zatrudniony na kontrakcie, aby móc pracować w szpitalu, musi wziąć udział w konkursie ofert, a szpital wybiera osoby, które zaoferują najniższą stawkę. „I lekarz, z którym rozmawiamy, takie konkursy normalnie wygrywał” - dodaje.
Działania oszczędnościowe
Portal informuje, że szpital już wcześniej wypowiadał lekarzowi umowę kilka razy, jednak „za każdym razem dyrektor szpitala również wycofywał swoje wypowiedzenie, więc lekarz mógł dalej pracować i dalej dużo zarabiać”.
Jak czytamy, szpital w Ciechanowie zaznacza, że „działania oszczędnościowe, w tym pożegnanie się z drogim ortopedą, przyniosły efekty, czyli spadek kosztów”, a „równocześnie poziom i liczba świadczeń udzielanych w oddziale zostały zachowane”.
Redakcja dodaje, że jak wynika z „publicznie dostępnych dokumentów”, po zerwaniu umowy z lekarzem szpital nie wprowadził drastycznych zmian w zasadach zatrudniania lekarzy na kontraktach. „Poprzednio zatrudniony ortopeda miał limit rozliczeń w wysokości około 2 mln zł. W później ogłaszanych konkursach limit ten wskazano na 1,6 mln zł” – czytamy.


![Jawność kontraktów lekarzy? Polacy powiedzieli, co myślą [SONDAŻ]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZ/m9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM5MT/c1MDAwL2xla2Fyei1wYWNqZW5/0LW9jLTM5MTc1MjA1LmpwZyJ9.jpg)