
Spis treści
Kluczowe cechy chorób krążeniowych
Jedną z kluczowych cech chorób krążeniowych jest uszkodzenie śródbłonka wyściełającego ścianki naczyń. Ma ono silny związek m.in. z zapaleniem naczyń, zakrzepicą czy upośledzeniem rozszerzania się tętnic.
Zespół z hiszpańskiego Uniwersytetu Miguela Hernándeza w Elche i Uniwersyteckiego Szpitala Ogólnego w Alicante odkrył, że wysiłek interwałowy o wysokiej intensywności (HIIE) to najsilniej działająca i najlepiej udokumentowana strategia poprawy funkcji śródbłonka u pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi.
Swoje wnioski naukowcy opierają się na przeglądzie systematycznym i metaanalizie 37 badań, obejmujących łącznie prawie 7 tys. dorosłych pacjentów z chorobą wieńcową lub przewlekłą niewydolnością serca.
Analiza porównawcza różnych ćwiczeń
W analizie porównali różne formy i intensywności wysiłku fizycznego, w tym ćwiczenia aerobowe o umiarkowanej intensywności (MAE), wysiłek interwałowy o wysokiej intensywności (HIIE), ćwiczenia oporowe (RE) oraz łączone programy treningowe.
Trening interwałowy polega na naprzemiennym wykonywaniu krótkich serii ćwiczeń o wysokiej intensywności przeplatanych okresami regeneracji – wyjaśniają badacze.
Wszystkie formy treningu, z wyjątkiem samych ćwiczeń oporowych o umiarkowanej intensywności, poprawiały funkcję śródbłonka w porównaniu ze standardową opieką. Jednak skala tej poprawy istotnie różniła się w zależności od intensywności i struktury wysiłku.
Wysiłek interwałowy o wysokiej intensywności
Wysiłek interwałowy o wysokiej intensywności okazał się najbardziej spójną i skuteczną interwencją.
W porównaniu z ciągłym wysiłkiem aerobowym o umiarkowanej intensywności przynosił większą poprawę w zakresie zależnego od przepływu rozszerzenia naczyń uznawanego za złoty standard nieinwazyjnej oceny funkcji śródbłonka.
– W świetle obecnych dowodów, HIIE wydaje się najsilniej działającą opcją. Konsekwentnie przewyższa ciągły wysiłek o umiarkowanej intensywności pod względem poprawy funkcji naczyń – mówi prof. José Manuel Sarabia z Uniwersytetu Miguela Hernándeza w Elche, autorka pracy opublikowanej w „European Journal of Preventive Cardiology”.
Jak tłumaczą eksperci, taki trening wywołuje powtarzające się wahania przepływu krwi oraz tzw. naprężenia ścinającego – siły tarcia wywieranej przez krew na ściany naczyń, a to kluczowe bodźce adaptacji śródbłonka.
Zwiększone naprężenie ścinające poprawia z kolei biodostępność tlenku azotu rozszerzającego naczynia krwionośne i wspierającego ich działanie.
Najskuteczniejsza metoda ćwiczeń interwałowych
Badanie pokazało jednak, że poprawa wywołana ćwiczeniami dotyczyła konkretnie funkcji śródbłonka, bez istotnych zmian w rozszerzaniu naczyń niezależnym od śródbłonka (np. w obrębie mięśni gładkich naczyń).
Analiza sugeruje również, że dłuższe interwały o wysokiej intensywności mogą być skuteczniejsze niż krótsze, choć – podkreślają naukowcy – do potwierdzenia tego potrzebne są dalsze badania bezpośrednio porównujące oba podejścia.
Ograniczone dowody z jednej grupy interwencyjnej sugerowały, że łączone programy treningowe o wysokiej intensywności, obejmujące ćwiczenia aerobowe i oporowe, wykazały największy szacowany wpływ na funkcję śródbłonka.
Te wyniki, ze względu na ich źródło należy jednak traktować ostrożnie – mówią naukowcy.
Choroby sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów na świecie
Autorzy publikacji przypominają, że choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów na świecie. Tymczasem poprawa funkcji śródbłonka wiąże się ze zmniejszeniem ryzyka sercowo – naczyniowego i lepszymi wynikami klinicznymi.
– Nasze ustalenia pomagają doprecyzować zalecenia dotyczące ćwiczeń w rehabilitacji kardiologicznej. Przemawiają one za przechodzeniem ku bardziej spersonalizowanym i skutecznym programom treningowym – mówi Laura Fuertes Kenneally, kardiolożka z Uniwersyteckiego Szpitala Ogólnego w Alicante i pierwsza autorka badania.
Trening pod nadzorem klinicznym
Zdaniem naukowców wyniki sugerują, że HIIE można włączyć jako podstawową lub uzupełniającą strategię do programów rehabilitacji kardiologicznej, pod warunkiem jednak, że trening jest wykonywany pod odpowiednim nadzorem klinicznym.
Dodają, że decydującą rolę w adaptacji naczyń odgrywają intensywność, struktura treningu oraz indywidualne cechy pacjenta.
Autorzy podkreślają też potrzebę przeprowadzenia dalszych, wysokiej jakości badań z randomizacją, które mogłyby potwierdzić potencjał łączonych programów treningowych o wysokiej intensywności oraz lepiej zrozumieć, jak na wyniki wpływają takie czynniki jak wiek, rodzaj choroby i nadzór nad ćwiczeniami.
Marek Matacz



