
Spis treści
Guzy mózgu są rzadkie, ale niezwykle groźne
Dzień ten w 2000 r. zapoczątkowało Niemieckie Towarzystwo Pomocy Osobom z Guzem Mózgu (Deutsche Hirntumorhilfe) z siedzibą w Lipsku, by uświadomić, z jak dużymi problemami borykają się chorzy z guzami mózgu, a także ich rodziny. – Guz mózgu to nie tylko choroba pacjenta, choruje też cała rodzina, dlatego rozmowy o leczeniu prowadzone są często z chorym, jak i z jego najbliższą rodziną – wyjaśnił podczas spotkania z dziennikarzami dr hab. Tomasz Dziedzic z Kliniki Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Warszawskiego Uniwersytety Medycznego.
Guzy mózgu w porównaniu do innych nowotworów, takich jak rak płuca, piersi czy jelita grubego, występują rzadko. Na świecie co roku guzy centralnego układu nerwowego wykrywane są u około 330 tys. osób. W USA pierwotne guzy mózgu diagnozuje się rocznie u 84 tys. pacjentów, a ponad 700 tys. osób żyje z tą chorobą.
W Polsce co roku pierwotne guzy mózgu wykrywane są u około 2,5 tys. osób. Według Krajowego Rejestru Nowotworów w 2022 r. (najnowsze dane) odnotowano 2375 przypadków zachorowań na pierwotne nowotwory złośliwe mózgu. Najczęściej były to glejaki – w 2022 r. wykryto je u 1783 chorych.
Największe wyzwania dla pacjentów i lekarzy
Dla pacjentów z guzem mózgu wyzwaniem jest zarówno terapia, która może powodować poważne powikłania, jak też życie codzienne. – Nadal jestem aktywny zawodowo – powiedział Konrad Drozdowski, pacjent chorujący na glejaka i ambasador niedawno zainicjowanej kampanii edukacyjnej „Widzimy się jutro. Glejak. Choruję. Jestem…”. – Nie jeżdżę jednak samochodem ani motocyklem, jedynie rowerem. Wciąż podróżuję, ale jedynie wtedy, gdy dojazd jest niezbyt długi i odległy. I nie może to być podróż samolotem - opisał.
Chorzy z guzem mózgu są przede wszystkim poddawani zabiegom neurochirurgicznym, jeśli tylko guz jest operacyjny i nie będzie się wiązał ze zbyt dużym okaleczeniem neurologicznym. Guza mózgu nie zawsze udaje się usunąć w całości. Stosowana jest też radioterapia oraz chemioterapia, a od niedawna również terapia celowana (we wczesnych postaciach glejaka).
Guzy mózgu nie zawsze są złośliwe. Niektóre postacie są łagodne, ale też mogą wymagać operacji neurochirurgicznej, szczególnie wtedy gdy się rozrastają i zaczynają naciskać na sąsiednie tkanki. Są to najczęściej oponiaki umiejscowione w oponach mózgowych, gruczolaki przysadki oraz nerwiaki rozwijające się z osłonek nerwów czaszkowych.
Największym wyzwaniem dla neurochirurgów nie są jednak guzy pierwotne, lecz te, które powstają z przerzutów do mózgowia i rdzenia kręgowego. Takie guzy wykrywane są ponad 10-krotnie częściej i występują u 25 proc. chorych leczonych z przyczyn nowotworowych. Zwykle dochodzi do nich na skutek rozwoju raka płuca, czerniaka, raka nerki oraz raka piersi. W przypadku czerniaka przerzuty do mózgowia oraz rdzenia kręgowego występują u 40-60 proc. chorych, a raka płuca – u 40 proc. W raku piersi przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego zdarzają się u 30 proc. pacjentek. Z kolei w raku nerki dochodzi do nich u 24 proc. chorych.
Przypadków guza mózgu będzie coraz więcej
Zachorowalność na guzy mózgu będzie rosnąć. Jest to związane z coraz częściej występującymi nowotworami złośliwymi, które mogą powodować przerzuty do mózgu. Ale zwiększa się też zachorowalność na pierwotne guzy mózgu. Według International Agency for Research on Cancer w Europie do 2045 r. należy się spodziewać przyrostu liczby tych zachorowań o 7 tys., czyli do 75,5 tys.
Zbigniew Wojtasiński



