Przełom w walce w ebolą? Nowe informacje z WHO

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował w środę po powrocie z Demokratycznej Republiki Konga (DRK), że po miesiącach walki z ebolą pojawiły się pierwsze oznaki przełomu. Liczba podejrzewanych przypadków gwałtownie spadła, choć batalia się nie zakończyła.
Przełom w walce w ebolą? Nowe informacje z WHO
Przełom w walce w ebolą? Nowe informacje z WHO
Shutterstock

Ebola w Demokratycznej Republice Konga

Jak podał serwis UN News, kluczem do sukcesu nie są wyłącznie rozwiązania medyczne, ale zaufanie i współpraca.

Region wciąż mierzy się z wyzwaniami dotyczącymi diagnostyki, szczepionek i monitorowania zakażeń.

Epidemia miała ogromną przewagę na starcie i wciąż jesteśmy w tyle, ale pod przywództwem rządu DRK nadrabiamy zaległości – ocenił szef WHO.

Od początku kryzysu w DRK potwierdzono 344 zakażenia i 60 zgonów. Liczba podejrzewanych przypadków spadła jednak w ciągu tygodnia z ponad tysiąca do 116, co wynika z nadrabiania zaległości w badaniach przez służby medyczne.

Ognisko choroby znajduje się w prowincji Ituri, a infekcje wykryto też w Kiwu Północnym i Południowym. Walka z wirusem toczy się w warunkach przemocy ze strony grup zbrojnych oraz współwystępowania malarii.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W stolicy prowincji Ituri, Bunii, działają trzy centra leczenia dysponujące 80 łóżkami, a kolejne jednostki uruchomiono w pięciu innych miastach. W sąsiedniej Ugandzie odnotowano jeden zgon i 15 zakażeń, a w Niemczech leczony jest zakażony obywatel USA.

Wysokie ryzyko epidemii w kraju i regionie

WHO utrzymuje ryzyko epidemii jako bardzo wysokie w skali kraju i wysokie w regionie. Do tej pory wyzdrowiało sześć osób w DRK i dwie w Ugandzie. Skuteczna terapia jest możliwa pod warunkiem szybkiego zgłoszenia się po pomoc.

Głównym problemem pozostaje śledzenie kontaktów – obecnie monitoruje się 45 proc. z nich, a próg ten musi przekroczyć 90 proc., „aby wyprzedzić epidemię”.

Część lokalnych liderów neguje istnienie eboli

WHO apeluje o nienakładanie restrykcji w podróżach, bo niszczy to łańcuchy dostaw. Poważną barierą jest też brak zaufania.

– Nieufność społeczności lokalnych to poważna przeszkoda – podkreślił Tedros, wskazując, że część liderów neguje istnienie eboli.

Choć trwają badania nad trzema preparatami, nie ma jeszcze zatwierdzonych szczepionek ani leków na szczep Bundibugyo.

Szef WHO podsumował na łamach UN News, że choć szczepionki i terapie byłyby wielką pomocą, to klucz do zakończenia epidemii nie ma charakteru biomedycznego, lecz tkwi w przywództwie, odpowiedzialności, partnerstwie i zaufaniu.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link