Krew w moczu, która znika. Dlaczego rak pęcherza bywa wykrywany za późno?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krwiomocz bywa pierwszym sygnałem raka pęcherza. Nie boli jednak i potrafi zniknąć na miesiące, więc chorzy odkładają badania, choć te podstawowe są proste i finansowane przez NFZ. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2022 r. z powodu raka pęcherza zmarło 3927 osób, co daje średnio 11 zgonów dziennie.
pacjent onkologiczny, rak
Wsparcie finansowe dla chorych na raka dostępne w 2026, 2027 i 2028 roku
Shutterstock

W Polsce co roku raka pęcherza rozpoznaje się średnio u ponad 7200 osób, czyli u około 20 dziennie. Nowotwór ten daje wczesny i dobrze widoczny sygnał ostrzegawczy. Mimo to część chorych trafia do onkologa dopiero przy zaawansowanej chorobie. Od tego, jak szybko pacjent zareaguje na pierwszy objaw, zależy, czy zdąży skorzystać z leczenia, które w ostatnich latach wyraźnie się zmieniło.

Objaw, który sam znika

Najczęstszym objawem raka pęcherza jest krew w moczu. Zwykle widać ją gołym okiem. Przy niewielkiej liczbie czerwonych krwinek (krwinkomocz) wykrywa ją dopiero badanie laboratoryjne. Krwiomocz pojawia się zazwyczaj epizodycznie: może ustąpić i wrócić nawet po kilku miesiącach. Ponieważ nie boli, łatwo potraktować go jako jednorazowy incydent. Rozpoznanie opóźnia też podobieństwo do zapalenia pęcherza. Częstomocz, pieczenie i parcie na mocz towarzyszą również łagodnym schorzeniom dróg moczowych, dlatego pacjent bywa kilkakrotnie leczony antybiotykami, a diagnostyka onkologiczna przesuwa się w czasie.

Trzy miesiące na diagnozę

Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie i inicjator kampanii „Krwiomocz? Działaj!", podkreśla w komunikacie fundacji, że krew w moczu zawsze wymaga diagnostyki, a od pojawienia się objawu do potwierdzenia lub wykluczenia nowotworu nie powinny minąć więcej niż trzy miesiące. Rokowania są stosunkowo dobre, bo u większości chorych, według Krajowego Rejestru Nowotworów u 75–85 proc., nowotwór w chwili rozpoznania jest jeszcze ograniczony do pęcherza.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Punktem wyjścia jest badanie ogólne moczu oraz USG jamy brzusznej z oceną pęcherza. Oba badania są proste i bezbolesne, a w podstawowej opiece zdrowotnej finansuje je NFZ. Skierowanie wystawia lekarz POZ.

USG brzucha
USG brzucha /
Shutterstock

Rak pęcherza: kto jest w grupie ryzyka

Rak pęcherza dotyczy obu płci, choć mężczyźni chorują na niego około trzy razy częściej niż kobiety. Mimo to rzadko mówi się o nim w kontekście męskiej profilaktyki. Kobiety chorują rzadziej, ale ich droga do diagnozy bywa dłuższa, bo krwiomocz łatwiej wziąć u nich za objaw zakażenia układu moczowego.

Najważniejszymi czynnikami ryzyka są wiek i palenie tytoniu. Około dziewięciu na dziesięciu chorych ma ponad 55 lat. Do grupy podwyższonego ryzyka należą też osoby, które w pracy miały kontakt z aminami aromatycznymi, stosowanymi m.in. w przemyśle chemicznym, gumowym, tekstylnym i drukarskim. Według Narodowego Portalu Onkologicznego ekspozycja zawodowa może odpowiadać za 10–25 proc. zachorowań.

„Wpływ na rokowania pacjenta onkologicznego ma nie tylko sama podjęta terapia, ale przede wszystkim sposób, w jaki chory zareaguje na pierwsze objawy choroby" – zwraca uwagę Szymon Chrostowski.

Jak dziś leczy się raka pęcherza

Jeszcze niedawno leczenie opierało się głównie na zabiegu chirurgicznym i chemioterapii. Obecnie, zależnie od stopnia zaawansowania, stosuje się także wlewy dopęcherzowe, immunoterapię oraz leczenie celowane dobierane na podstawie biomarkerów.

Nowe metody są efektem wieloletnich badań klinicznych, prowadzonych także w Polsce. Chorzy na zaawansowanego raka urotelialnego, czyli wywodzącego się z nabłonka dróg moczowych, mają dostęp do immunoterapii i terapii celowanych w ramach programu lekowego B.141. Zgodnie z zapowiedzią Ministerstwa Zdrowia od 1 października 2026 r. refundacja obejmuje także niwolumab w skojarzeniu z karboplatyną i gemcytabiną. Lekarze mogą więc zastąpić cisplatynę karboplatyną u chorych, którzy nie mogą otrzymać cisplatyny.

Środowiska pacjentów i część onkologów wskazują, że polski program lekowy nadal odbiega od wytycznych europejskich. Dotyczy to m.in. skojarzenia enfortumabu wedotyny z pembrolizumabem w pierwszej linii leczenia zaawansowanego raka urotelialnego, które pozostaje poza refundacją. Wniosek refundacyjny wciąż jest rozpatrywany w Ministerstwie Zdrowia. Producentem enfortumabu wedotyny jest firma Astellas, która właśnie wspiera kampanię „Krwiomocz? Działaj!".

Sieć onkologiczna i elektroniczna karta DiLO

O wyniku leczenia w dużej mierze decyduje to, czy chory trafi we właściwe miejsce we właściwym czasie. Służy temu Krajowa Sieć Onkologiczna. Dzieli ona szpitale na trzy poziomy, a pacjenta przez kolejne etapy leczenia prowadzi koordynator opieki onkologicznej. Nowelizacja z 3 lipca 2026 r. (Dz.U. poz. 1007) wprowadziła elektroniczną kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego (e-DiLO). Do końca 2026 r. kartę można prowadzić w formie papierowej albo elektronicznej, a od 1 stycznia 2027 r. wyłącznie elektronicznie. Plan leczenia onkologicznego ma przy tym zyskać status elektronicznej dokumentacji medycznej.

Każdy przypadek krwi w moczu trzeba skonsultować z lekarzem rodzinnym, nawet jeśli objaw już ustąpił.

Źródło:

Tekst powstał na podstawie materiałów Fundacji Wygrajmy Zdrowie, realizującej kampanię „Krwiomocz? Działaj!"

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link