Nie zabieraj smartfona do toalety. Przewijanie ekranu może powodować problemy z krążeniem w okolicy odbytu i zwiększa ryzyko powstawania hemoroidów.

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Smartfon to dziś nieodłączny towarzysz dnia codziennego. Towarzyszy nam w pracy, w podróży, podczas posiłków, a coraz częściej - również w toalecie. Choć wydaje się to nieszkodliwym nawykiem, nowe badania pokazują, że spędzanie zbyt dużej ilości czasu w toalecie z telefonem w ręku może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym rozwoju choroby hemoroidalnej.
Korzystanie ze smartfona w toalecie zwiększa ryzyko powstawania hemoroidów.
Shutterstock

Każdy ma hemoroidy - ale nie każdy musi mieć z nimi problem

Hemoroidy to nic innego jak struktury naczyniowe znajdujące się w kanale odbytu. W stanie naturalnym pełnią one ważną funkcję – pomagają w uszczelnianiu odbytu i kontrolowaniu wypróżnień. Dopiero gdy te sploty naczyniowe powiększają się, a ich struktura ulega osłabieniu, mówimy o chorobie hemoroidalnej. Wtedy pojawia się ból, świąd, krwawienie i uczucie dyskomfortu. Problem ten dotyka milionów osób na całym świecie. Szacuje się, że w USA wydatki na leczenie osób cierpiących z powodu hemoroidów sięgają 800 milionów dolarów rocznie. Choć predyspozycje genetyczne mogą mieć znaczenie, to kluczową rolę odgrywają czynniki środowiskowe i styl życia - w tym długość czasu spędzanego na toalecie oraz nieprawidłowe nawyki żywieniowe.

Grawitacja i czas – niewidzialni sprzymierzeńcy choroby hemoroidalnej

To, co pozornie wydaje się nieszkodliwe - czyli siedzenie z telefonem w toalecie - w rzeczywistości ma ogromny wpływ na fizjologiczne procesy w ciele człowieka. Gdy przesiadujemy zbyt długo na muszli klozetowej, grawitacja zwiększa ciśnienie w naczyniach krwionośnych odbytu. Dodatkowo, jeśli w tym czasie napinamy mięśnie, aby przyspieszyć proces wypróżniania, nacisk wzrasta jeszcze bardziej. Badania opublikowane w renomowanym czasopiśmie naukowym wykazały, że osoby regularnie korzystające ze smartfonów w toalecie mają aż o 46% większe ryzyko wystąpienia objawów choroby hemoroidalnej. Dłuższe siedzenie, brak ruchu i ciągłe rozproszenie uwagi przez ekran powodują, że ciało przestaje współpracować z naturalnymi mechanizmami defekacji.

Dlaczego smartfon wydłuża wizytę w toalecie?

Człowiek potrzebuje się zrelaksować, aby prawidłowo się wypróżnić. To fakt znany każdemu gastroenterologowi. Problem polega na tym, że smartfon wprowadza nas w stan pozornego „odpoczynku”, jednocześnie utrzymując aktywność mózgu i angażując uwagę w sposób nienaturalny. Oglądanie filmików, przeglądanie wiadomości czy powiadomień w mediach społecznościowych sprawia, że tracimy poczucie czasu. Z badań wynika, że aż 66% respondentów przyznaje się do korzystania z telefonu w toalecie. Ponad połowa z nich czyta wiadomości, a 44% aktywnie przegląda media społecznościowe. Co ciekawe, niemal 40% badanych spędza na muszli klozetowej więcej niż pięć minut, a część nawet ponad dziesięć. To właśnie ten czas - dłuższy niż fizjologicznie potrzebny - stanowi kluczowy czynnik rozwoju hemoroidów.

Warto zauważyć, że zwyczaj czytania w toalecie nie jest niczym nowym. Jeszcze przed erą smartfonów wiele osób trzymało tam gazety czy magazyny. Różnica polega na długości trwania tego zwyczaju oraz intensywności bodźców. Smartfon to urządzenie stworzone do niekończącego się angażowania uwagi - każde przewinięcie ekranu generuje nową dawkę dopaminy, co utrudnia oderwanie się od urządzenia. Jak zauważają specjaliści, przeglądanie tik-tokowych filmów czy długich wątków w mediach społecznościowych powoduje utratę poczucia upływającego czasu. W efekcie osoba, która planowała „chwilę relaksu”, spędza na toalecie kilkanaście minut, nie zdając sobie z tego sprawy.

Jaki jest związek między korzystaniem ze smartfona w toalecie a wzrostem ryzyka występowania hemoroidów. Co mówią badania naukowe?

Już kilka lat temu tureccy naukowcy zaobserwowali związek między korzystaniem ze smartfona w toalecie a wzrostem ryzyka występowania hemoroidów. Zwrócili jednak uwagę, że nie jest w pełni jasne, co jest przyczyną, a co skutkiem. Czy używanie telefonu powoduje dłuższe siedzenie w toalecie, prowadzące do choroby, czy może osoby z problemami trawiennymi spędzają w toalecie więcej czasu i dlatego też częściej sięgają po telefon? To pytanie do dziś pozostaje otwarte, choć coraz więcej danych wskazuje, że smartfony pełnią rolę katalizatora niezdrowych zachowań. Ich wszechobecność w codziennym życiu sprawia, że trudno się od nich oderwać - nawet w sytuacjach, które powinny być krótkie i intymne.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ostrzeżenie przed „epidemią hemoroidów”

Najmłodsze pokolenia, wychowane ze smartfonem w dłoni, mogą być szczególnie narażone na skutki tego zjawiska. Jak pokazują wstępne badania przeprowadzone wśród studentów, młodzi ludzie jeszcze częściej zabierają telefony do łazienki niż ich rodzice czy dziadkowie. To oznacza, że problemy z układem trawiennym i hemoroidami mogą pojawić się u nich znacznie wcześniej niż w poprzednich dekadach. Eksperci ostrzegają, że jeśli nawyk ten utrzyma się w przyszłości, możemy mieć do czynienia z „epidemią hemoroidów” wśród pokolenia "Z". Oprócz zwiększonego nacisku w dolnych partiach ciała, dochodzi bowiem jeszcze problem braku ruchu i niewłaściwej diety – dwóch czynników, które w połączeniu ze zbyt długim przesiadywaniem w toalecie tworzą idealne warunki do rozwoju tej choroby.

Jak zadbać o zdrowe nawyki, aby zapobiec chorobie hemoroidalnej?

Na szczęście istnieją proste sposoby, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia hemoroidów. Kluczowe znaczenie ma zbilansowana dieta bogata w błonnik, regularna aktywność fizyczna i unikanie długotrwałego siedzenia - również w toalecie. Zaleca się, by wizyta w łazience trwała nie dłużej niż kilka minut, a smartfon pozostawał poza jej drzwiami. Dobrym nawykiem jest również wprowadzenie codziennych spacerów, picie dużej ilości wody i unikanie nadmiernego napinania się podczas wypróżniania.

Eksperci zwracają uwagę, że współczesny człowiek potrzebuje nie tylko higieny ciała, lecz także „higieny cyfrowej” - umiejętności odłączenia się od telefonu i skupienia na tym, co naprawdę istotne dla zdrowia. Cyfrowy świat wkracza w każdą sferę naszego życia, często niepostrzeżenie. Jednak biologia człowieka nie nadąża za tym tempem. Czynności fizjologiczne, takie jak wypróżnianie, wymagają skupienia i krótkiego wysiłku. Wprowadzenie do nich rozproszenia w postaci telefonu zaburza naturalny rytm organizmu, zwiększa presję na układ krwionośny i może prowadzić do przewlekłych dolegliwości. W efekcie - choć może to brzmieć trywialnie - najprostszy sposób na uniknięcie hemoroidów to pozostawienie smartfona poza toaletą. To niewielka zmiana w porównaniu z potencjalnymi konsekwencjami – bólem, dyskomfortem czy kosztownym leczeniem.

Smartfon w toalecie to symbol współczesnych czasów, ale również przykład, jak technologia może zakłócać podstawowe procesy fizjologiczne. Wystarczy kilka minut więcej przesiadywania dziennie, by zwiększyć ryzyko problemów zdrowotnych o prawie połowę. Dlatego zanim następnym razem sięgniesz po telefon, zastanów się, czy naprawdę warto ryzykować - dla kilku minut scrollowania.

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link