
Spis treści
Z pewnością przynajmniej do części krwiodawców dotarła już informacja o tym, że zmieniają się przepisy i od 1 maja nie skorzystają już z dwóch dni wolnego z tytułu krwiodawstwa. Nie jest to prawdą: krwiodawcy nie utracą tego ważnego przywileju. Na czym więc mają polegać szumnie zapowiadane zmiany? Wyłącznie na uregulowaniu kwestii dnia wolnego za donację, która finalnie nie doszła do skutku.
2 dni wolnego za oddanie krwi. Nic się nie zmienia
Oddanie krwi także od maja tego roku będzie uprawniało do dwóch dni zwolnienia od pracy oraz otrzymania ekwiwalentu w postaci posiłku regeneracyjnego. To właśnie dni wolne są przywilejem, który honorowi dawcy krwi cenią sobie szczególnie.
W tym miejscu warto przypomnieć również o tym, że krwiodawcy posiadający tytuł „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi” (przysługuje kobietom po oddaniu 5 litrów krwi i mężczyznom, którzy oddali 6 litrów krwi), mogą korzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach poza kolejnością. To tak, jakby każde skierowanie wystawione do specjalisty miało status „na cito”.
Uspokajamy: wszyscy, którzy oddają i zamierzają oddawać krew mogą liczyć na zwolnienie od pracy w dniu donacji i w dniu następnym. Wystarczy pobrać zaświadczenie, które wydawane jest przez centrum krwiodawstwa. Nie ma znaczenia fakt, czy jest to punkt stacjonarny czy mobilny.
Kto nie dostanie dwóch dni wolnego za oddanie krwi? Zmiany od maja
Zmiany w liczbie dni wolnych polegają wyłącznie na uregulowaniu kwestii dotyczących wolnego, kiedy krwiodawca nie został zakwalifikowany do donacji. Wbrew pozorom nie jest to rzadka sytuacja, bo wykluczyć może choćby zbyt niski poziom hemoglobiny, aktywna opryszczka, gorączka, przyjmowanie określonych leków, przejście w niedalekiej przeszłości zabiegu chirurgicznego, wyjazd do kraju, który został objęty stałą lub czasową kwarantanną.
Do tej pory punkty krwiodawstwa traktowały to różnie: część krwiodawców w ogóle nie otrzymywała zaświadczenia uprawniającego do zwolnienia od pracy, część dostawała zwolnienie na kilka godzin (potrzebne na badania i dojazd do pracy), cały dzień lub nawet na dwa dni. Teraz to się zmieni: od 1 maja punkty krwiodawstwa będą wystawiać zwolnienia obejmujące jedynie czas potrzebny na wizytę w centrum krwiodawstwa i czas dojazdu. Nie ma więc już mowy o pełnym dniu wolnego.
Przy okazji warto przypomnieć, że dobrą praktyką jest wcześniejsze poinformowanie przełożonego o zamiarze oddania krwi w konkretnym terminie. Zaskakiwanie pracodawcy może zostać odebrane jako próba uchylenia się pracownika od wykonywania obowiązków służbowych.



