
Spis treści
31 stycznia obchodzony będzie 3. Światowy Dzień Anestezjologii Regionalnej i Medycyny Bólu.
Pełna nazwa specjalizacji – anestezjologia i intensywna terapia
Dr hab. n. med. Paweł Andruszkiewicz z II Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wyjaśnił, że pełna nazwa specjalizacji – anestezjologia i intensywna terapia – oddaje jej szeroki, holistyczny charakter. Zauważył, że obejmuje ona nie tylko znieczulenia do zabiegów operacyjnych, ale również intensywną terapię, leczenie bólu, resuscytację oraz kompleksową opiekę okołooperacyjną. Coraz częściej określa się ją mianem perioperative medicine, czyli medycyny odpowiedzialnej za pacjenta przed operacją, w jej trakcie i po niej.
Bez anestezjologii nie byłoby nowoczesnej medycyny zabiegowej
Zdaniem Andruszkiewicza bez anestezjologii nie byłoby nowoczesnej medycyny zabiegowej. – Bez skutecznego i bezpiecznego znieczulenia nie istniałaby współczesna chirurgia, transplantologia, kardiochirurgia ani intensywna terapia – zaznaczył. Dodał, że choć specjalizacja ta jest stosunkowo młoda, jej rozwój był kluczowy dla odejścia od chirurgii jako brutalnego rzemiosła na rzecz precyzyjnej medycyny.
Przełom w anestezjologii nastąpił w XIX wieku wraz z wprowadzeniem znieczulenia eterowego i chloroformu. Kolejny etap rozwoju wiązał się z narodzinami intensywnej terapii w XX wieku, m.in. podczas epidemii polio w Kopenhadze w 1953 roku, gdy wprowadzono wentylację mechaniczną (tzw. żelazne płuco), ratującą życie pacjentów z niewydolnością oddechową.
Co jest największym problemem intensywnej terapii?
Ekspert zaznaczył jednak, że intensywna terapia nie jest wszechmocna. Jej skuteczność zależy od odwracalności niewydolności narządowej. Pandemia COVID-19 unaoczniła granice medycyny – w wielu przypadkach przyczyną zgonów była nieodwracalna choroba płuc i uogólnione uszkodzenie organizmu, a nie sama respiratoroterapia.
Jednym z najtrudniejszych problemów intensywnej terapii pozostaje daremność leczenia. Coraz częściej pytanie dotyczy nie tego, czy można jeszcze coś zrobić, lecz czy dalsze leczenie przyniesie pacjentowi realną korzyść. Jak wskazał Andruszkiewicz, kluczowe znaczenie ma poszanowanie jakości życia i woli chorego.
Specjalizacja „od bezpieczeństwa”
Anestezjologia określana jest dziś jako specjalizacja „od bezpieczeństwa”. To właśnie w niej wprowadzono systemowe podejście do zapobiegania błędom – checklisty, standardy postępowania, analizę zdarzeń niepożądanych oraz szkolenia symulacyjne. Istotną rolę odgrywa również symulacja medyczna, pozwalająca ćwiczyć reakcje na rzadkie, ale krytyczne sytuacje kliniczne.
Ekspert zwrócił także uwagę na niedobór anestezjologów w Polsce. To specjalizacja wyjątkowo obciążająca, wymagająca szerokiej wiedzy i odporności na stres, a jednocześnie mało widoczna społecznie. Bez rozwiązania problemów kadrowych – podkreślił – trudno będzie utrzymać wysoki poziom bezpieczeństwa pacjentów.
Mira Suchodolska



