Toksyczny efekt biernego palenia. Naukowcy alarmują

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Osoby narażone na bierne palenie mają we krwi średnio 1,5 razy więcej kadmu od ludzi niewystawionych na działanie dymu tytoniowego. Pierwiastek ten sprzyja nowotworom i uszkadza różne tkanki.
Toksyczny efekt biernego palenia. Naukowcy alarmują
Toksyczny efekt biernego palenia. Naukowcy alarmują
Shutterstock

Warto unikać biernego palenia

Naukowcy z Texas A&M University, na łamach pisma „Biological Trace Element Research” przedstawili kolejny powód, dla którego warto unikać nawet biernego palenia.

Jak odkryli, dorośli, którzy jedynie wdychają biernie dym papierosowy, mają we krwi wyraźnie więcej toksycznego kadmu niż osoby przebywające w środowisku wolnym od dymu.

Kadm z czasem kumuluje się w organizmie

– Wiedzieliśmy, że dym papierosowy naraża ludzi na kontakt z kadmem, ale dotąd nie znaliśmy związku z biernym paleniem. To ważna informacja, ponieważ kadm z czasem kumuluje się w organizmie i jest czynnikiem związanym z rakiem nerki, płuca i prostaty – mówi Nandita Sarker, doktorantka z Texas A&M University, pierwsza autorka badania.

Oprócz działań rakotwórczych, kadm – ostrzegają naukowcy – może prowadzić do niewydolności nerek, osłabienia kości i zaburzeń układu oddechowego, takich jak zapalenie oskrzeli i astma.

Im większe narażenie na dym, tym więcej kadmu

Naukowcy sprawdzili poziomy kadmu we krwi i moczu u prawie 1,4 tys. dzieci i nastolatków oraz ponad 3,6 tys. dorosłych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Aby określić niedawne narażenie na dym tytoniowy, zmierzyli także poziomy nikotyny i podzielili ochotników na grupy – bez narażenia na dym, z lekkim narażeniem, z dużym narażeniem oraz aktywnie palących.

Wyjaśniają, że analiza krwi jest skutecznym narzędziem do określania niedawnego narażenia na kadm, natomiast nerki zatrzymują ten pierwiastek nawet przez 30 lat, przez co mocz stanowi dokładny zapis jego długoterminowej kumulacji w organizmie.

Nowe badanie pozwoliło wykazać, że im większe było narażenie dorosłych na dym - tym więcej kadmu znajdowało się w ich krwi.

Aktywni palacze mieli we krwi ponad trzy razy więcej kadmu niż osoby niepalące, natomiast osoby silnie narażone na bierne palenie – około 1,5 raz więcej.

Inne wyniki wśród młodych

Dobra informacja jest taka, że poziom kadmu u młodszych osób nie zmieniał się istotnie w zależności od narażenia na dym. To absolutnie nie znaczy jednak, że przy dzieciach można bezkarnie palić - zastrzegają autorzy analiz. Według nich różnica w porównaniu z dorosłymi może wynikać z tego, że stężenie kadmu naturalnie rośnie z wiekiem, ponieważ nerki gromadzą ten metal przez całe życie i z czasem coraz mniej skutecznie go usuwają.

Znaczenie ma także płeć - stwierdzono. We wszystkich grupach wiekowych kobiety konsekwentnie miały wyższy poziom kadmu niż mężczyźni.

Badacze wyjaśniają, że różnica ta wynika z podstawowych mechanizmów biologii: przewód pokarmowy kobiet naturalnie wchłania kadm skuteczniej, niż przewód pokarmowy mężczyzn, a dzieje się tak jeszcze silniej podczas dużych zmian hormonalnych związanych z menstruacją, ciążą i menopauzą.

Zależność od statusu ekonomicznego

Jednocześnie więcej kadmu w organizmie miały osoby należące do mniejszości etnicznych oraz o gorszym statusie ekonomicznym. Naukowcy zwracają uwagę, że nie dało się tego całkowicie wytłumaczyć paleniem, ale raczej działały nierówności społeczne, środowiskowe i finansowe.

W takich przypadkach kadm pochodzi zwykle z zatłoczonych budynków wielorodzinnych, w których dym rozprzestrzenia się przez wspólne systemy wentylacyjne, albo z żywności, gleby i ze spalin komunikacyjnych” – podsumowuje Sarker.

Ponadto – kontynuuje ekspertka – osoby mniej wykształcone najczęściej mają większe trudności ze znalezieniem pomocy w porzucaniu nałogu.

„Nasze ustalenia sugerują, że bierne palenie może przyczyniać się do długotrwałej kumulacji kadmu – toksycznego metalu związanego z nowotworami i innymi chorobami przewlekłymi. Wyniki te wskazują na znaczenie ochrony ludzi przed narażeniem na dym tytoniowy nie tylko ze względu na zdrowie układu oddechowego, ale także w celu ograniczenia kontaktu ze szkodliwymi zanieczyszczeniami środowiskowymi, które z czasem mogą kumulować się w organizmie” – mówi nadzorujący badanie prof. Taehyun Roh z Texas A&M University School of Public Health.

Marek Matacz

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link