Nie każdy potworniak to zagrożenie. Ginekolog wyjaśnia fakty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zdecydowana większość potworniaków jajnika nie ma charakteru złośliwego, w ponad 90 proc. przypadków są zmianami łagodnymi – powiedział prof. Paweł Derlatka. Zaapelował, by historia ewakuowanej z Chin młodej Polki, u której zdiagnozowano powikłanie potworniaka, nie stała się źródłem nieuzasadnionego lęku.
Nie każdy potworniak to zagrożenie. Ginekolog wyjaśnia fakty
Nie każdy potworniak to zagrożenie. Ginekolog wyjaśnia fakty
Shutterstock

Historia Klaudii – medialny impuls do rozmów o potworniakach

Historia 24-letniej Klaudii, która w ciężkim stanie została ewakuowana medycznie z Pekinu do Polski, sprawiła, że wiele osób po raz pierwszy usłyszało o potworniakach. Nazwa brzmi groźnie, a medialne doniesienia o rzadkich powikłaniach wywołały niepokój wśród kobiet, u których rozpoznano podobną zmianę. Tymczasem prof. Paweł Derlatka, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, podkreślił w rozmowie z PAP, że zdecydowana większość potworniaków nie ma charakteru złośliwego. - Ponad 90 proc. potworniaków jajnika stanowią zmiany łagodne – zaznaczył ekspert.

Potworniaki jajnika - łagodne czy złośliwe?

Profesor wyjaśnił, że potworniaki należą do grupy nowotworów zarodkowych i mogą zawierać różne rodzaje tkanek, m.in. włosy, zęby, chrząstkę czy tkankę nerwową. Dodał, że choć dla pacjentek bywa to zaskakujące, dla ginekologów operujących takie zmiany nie jest niczym niezwykłym. Zwrócił uwagę, że najczęściej rozpoznaje się je u młodych kobiet, przed 30. rokiem życia.

Czym różni się potworniak dojrzały od niedojrzałego?

W rozmowie z PAP specjalista wyjaśnił również, czym różni się potworniak dojrzały od niedojrzałego. Podkreślił, że błędne jest przekonanie, iż każdy łagodny potworniak z czasem staje się nowotworem złośliwym. - Zdecydowana większość łagodnych potworniaków nigdy nie stanie się nowotworem złośliwym – powiedział.

Profesor omówił także objawy, które powinny skłonić do pilnej diagnostyki, oraz sytuacje, w których konieczne jest leczenie operacyjne. Wyjaśnił, że sama wielkość guza nie przesądza o jego złośliwości, ale może zwiększać ryzyko powikłań, takich jak skręt jajnika czy pęknięcie zmiany.

Onkolog odniósł się także do niezwykle rzadkiego powikłania, które pojawiło się u Klaudii – autoimmunologicznego zapalenia mózgu związanego z przeciwciałami przeciw receptorom NMDA. Prof. Derlatka wyjaśnił, że może ono wystąpić u części pacjentek, u których w potworniaku obecna jest tkanka nerwowa, jednak „są to sytuacje ekstremalnie rzadkie” – podkreślił.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ekspert zaapelował, by dramatyczna historia młodej Polki nie stała się źródłem nieuzasadnionego lęku. Zaznaczył, że przypadek Klaudii ma charakter kazuistyczny i nie odzwierciedla codziennej praktyki klinicznej. - Potworniak nie jest wyrokiem. W większości przypadków pacjentki po leczeniu wracają do normalnego życia i już nigdy nie doświadczają podobnych problemów – powiedział prof. Derlatka.

Mira Suchodolska (PAP)

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link