Dlaczego alergia na pyłki brzozy boli bardziej w zanieczyszczonym powietrzu? Alergolog wyjaśnia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Objawy alergii na pyłek brzozy, ale też innych drzew, np. leszczyny i olchy, pylących wczesną wiosną, nasilają się, kiedy wzrasta zanieczyszczenie powietrza pyłem PM2,5 – powiedziała alergolog prof. Ewa Czarnobilska.
Dlaczego alergia na pyłki brzozy boli bardziej w zanieczyszczonym powietrzu? Alergolog wyjaśnia
Dlaczego alergia na pyłki brzozy boli bardziej w zanieczyszczonym powietrzu? Alergolog wyjaśnia
Konrad Żelazowski
dziennik.pl

Lekarka powołała się na wyniki badania, które pod jej kierownictwem realizował zespół naukowców z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (CM UJ) w Krakowie.

Czas trwania i sezon pylenia

– Do przeprowadzenia badania zainspirował nas fakt, że w Europie, również w Polsce, wskaźniki uczulenia na pyłek brzozy wzrastają i obecnie 10-20 proc. populacji ogólnej Europy, w tym Polski, ma alergię na pyłek brzozy – powiedziała prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Zakładu Alergologii Klinicznej i Środowiskowej CM UJ.

Badanie trwało w 2023 r. i 2024 r. w sezonie pylenia brzozy, czyli w kwietniu, a także pod koniec marca. W tym czasie grupa 50 pacjentów, mieszkańców Krakowa, uczulonych na pyłek brzozy, codziennie za pomocą aplikacji notowała klasyczne objawy alergii pyłkowej, czyli np. alergiczny nieżyt nosa, astmę i zapalenie spojówek. Zapisywała także zużycie leków przeciwalergicznych. Wyniki badań uczulonej grupy pacjentów naukowcy odnieśli do kontrolnej grupy osób bez alergii, czyli zdrowych.

Już wcześniejsze testy i analizy zespołu CM UJ pokazały, że alergeny pyłku brzozy są bardziej agresywne w powietrzu zanieczyszczonym niż w czystym.

Korelacja między stężeniem pyłku brzozy a PM2,5, PM10 i ozonem

To ostatnie badanie było jednak pierwszym, podczas którego sprawdzono korelację między stężeniami pyłku brzozy w Krakowie i pyłami zawieszonymi PM2,5 i PM10 oraz ozonem i odniesiono tę korelację do objawów notowanych przez pacjentów w 2023 i 2024 r.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nasze badanie pokazało, że nawet przy małym stężeniu pyłku brzozy i dużym zanieczyszczeniu powietrza pacjent może mieć nasilone objawy alergii na pyłek brzozy – zauważyła prof. Ewa Czarnobilska.

Dodała, że podobnie wyglądałyby korelacje PM2,5 i pyłku innych drzew pylących wczesną wiosną, np. leszczyny i olchy.

Naukowcy znaleźli korelację nasilonych objawów alergii na pyłek brzozy podczas zanieczyszczenia powietrza pyłem PM2,5, ale nie znaleźli takiej korelacji z PM10 i ozonem.

Nawet jeżeli stężenie uczulającego pyłku brzozy nie było wysokie, a stężenie PM2,5 takie było, to pacjenci uczuleni na ten alergen mieli bardzo nasilone objawy alergii, łącznie z objawami astmy sezonowej – zwróciła uwagę prof. Czarnobilska.

Jak dodała, wyniki badania skłaniają do kolejnego wniosku: pacjenci korzystający z aplikacji monitorującej stężenie pyłku uczulającego muszą jeszcze korzystać z aplikacji monitorującej zanieczyszczenie powietrza.

Zdaniem alergolog wyniki badań są ważne w kontekście leczenia pacjentów. Głównym przyczynowym leczeniem alergii, w tym pyłkowej, jest odczulanie, czyli immunoterapia swoista.

Jeżeli po roku odczulania pacjent mówi, że nie widzi poprawy, mimo że pylenie drzew było słabe, to należy sprawdzić, jakie było zanieczyszczenie powietrza. Jeżeli stężenie PM2,5 było wysokie, to ono spowodowało, że pacjent nie czuje poprawy. Gdyby nie był odczulany, to objawy te byłyby jeszcze bardziej nasilone.

Wyniki badań naukowców CM UJ trafiły do publikacji w prestiżowym czasopiśmie „Allergy”, gdzie powinny się ukazać w tym roku.

Znaczenie PM2,5 dla zdrowia

Pył zawieszony PM2,5 to według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) najbardziej szkodliwy spośród wszystkich frakcji smogu. Szkodliwość wynika z jego małych rozmiarów – średnica cząstki nie przekracza 2,5 mikrometra - dlatego z łatwością przenika do krwiobiegu. Przyczynia się np. do chorób układu oddechowego, sprzyja nowotworom, np. gardła i krtani. Powstaje m.in. w wyniku spalania paliw stałych i procesów produkcji przemysłowej.

Zespół lekarzy pod kierownictwem prof. Ewy Czarnobilskiej jako pierwszy w Polsce zbadał reakcję krwi na smog i udowodnił, że istnieje alergia na smog. Wyniki ogłosił w 2021 r.

Beata Kołodziej (PAP)

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link