Nową metoda w leczeniu nowotworów w polskim szpitalu. "Podwójny cios w guza"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nową metodę wspomagającą leczenie nowotworów wątroby - podanie chemioterapii do guza przez tętnicę i zablokowanie dopływu krwi do guza- zastosowali u pierwszych pacjentów w Podlaskiem lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego (USK) w Białymstoku. Zabiegi wykonuje niewiele ośrodków w Polsce.
szpital
Nową metoda w leczeniu nowotworów w polskim szpitalu. "Podwójny cios w guza"
Shutterstock

Małoinwazyjne zabiegi tzw. chemoembolizacji przeztętniczej przeprowadzono u dwójki pierwszych pacjentów z zaawansowanym rakiem wątroby: 72-letniej kobiety i 68-letniego mężczyzny. Lekarze podali im lek przeciwnowotworowy bezpośrednio do zmiany w wątrobie dostając się tam cewnikiem przez nakłucie w tętnicy udowej. Chemioterapeutyk jest zmieszany z matariałem emobolizacyjnym, celowo zamyka to guz i naczynia, które zaopatrują go w krew. Guz jest niszczony.

Podwójny cios w guza

Takie leczenie precyzyjnie trafia w guz, oszczędza tkanki otaczające zmianę w wątrobie, daje pacjentowi szanse na dalsze leczenie. Zabieg można też powtarzać, stosować kilka razy, co wydłuża chorym życie - podkreślili na konferencji prasowej lekarze z USK. Zabieg może zmniejszyć guz, pozwolić przygotować chorego do innych zabiegów, a w lżejszych przypadkach wyleczyć.

Podwójny cios w guza. Zamykamy naczynie prowadzące krew do guza, ale też dajemy selektywnie do guza chemioterapię. To powoduje na pewno przystopowanie wzrostu zmiany nowotworowej, ale czasami też może zadziałać w taki sposób, że ta zmiana może się zmniejszyć i wtedy możemy wejść jako chirurdzy i nawet radykalnie wyleczyć tego pacjenta, usunąć tę zmianę - wyjaśnił specjalista chirurgii onkologicznej dr Aleksander Tarasik. Zaznaczył, że taką nową metodę stosuje jeszcze niewiele ośrodków w Polsce, wymaga to współpracy różnych specjalistów.

Nowe narzędzie do leczenia pacjentów

Tarasik powiedział, że pacjentów z rakiem wątrobowokomórkowym jest coraz więcej, bo więcej jest przypadków raka w ogóle.Więcej pacjentów jest też diagnozowanych, ale 80 proc. chorych zgłasza się do lekarzy późno, gdy choroba jest zaawansowana.

Tarasik wyjaśnił, że chemoembolizacja nie zastępuje leczenia chirurgicznego, a jest narzędziem wspomagającym. To jest nowe narzędzie, dzięki któremu możemy zaoferować leczenie dla pacjentów, których wcześniej musieliśmy wysyłać do innych ośrodków i wcale nie było łatwo - powiedział dr Tarasik.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Specjalista podkreślił, że tę nową metodę można też stosować u pacjentów, którzy mają przerzuty do wątroby innych nowotworów, np. raka jelita grubego. Szczególnie w przypadkach trudnych, kiedy na przykład leczenie operacyjne - jako pierwsza opcja leczenia - byłoby zbyt ryzykowne. Wtedy możemy wejść z tym zbiegiem i spróbować zmniejszyć wielkość tego guza i też zainterweniować w inny sposób, żeby zwiększyć szanse tej wątroby - powiedział Tarasik.

Przygotowania do zabiegów u pacjentów, którzy są podopiecznymi Poradni Nowotworów Wątroby, Trzustki i Przewodu Pokarmowego w USK trwały kilka tygodni. Operowany mężczyzna został już wypisany ze szpitala, kobieta jeszcze zostanie na obserwacji. USK jest największym i najbardziej specjalistycznym szpitalem w województwie podlaskim. Podlega Uniwersytetowi Medycznemu w Białymstoku.

©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link