Blue Monday: chwytliwe hasło medialne czy rzeczywiście najbardziej przygnębiający dzień w roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie miną trzy tygodnie a większość ludzi porzuci swoje noworoczne postanowienia. I dobrze! Uwolnienie się od postanowienia to niedoceniana umiejętność, która wiele nas uczy. Trzeci poniedziałek stycznia symbolicznie ogłaszany jest dniem, w którym ludzie ponoszą porażkę i porzucają większość swoich noworocznych postanowień. Trzy tygodnie – i nowe, kruche „ja” rozpada się jak domek z kart.
Blue Monday: chwytliwe hasło medialne czy rzeczywiście najbardziej przygnębiający dzień w roku
Shutterstock

Blue Monday: oda do porażki

Na tym etapie łatwo byłoby zmusić badaczy motywacji do wyjaśnienia, ile czasu trzeba poświęcić na coś i wytrwać, zanim stanie się to nawykiem (w zależności od tego, kogo zapytasz, od trzech do sześciu tygodni) i jak to osiągnąć. Jeszcze prościej, można zacytować banały w stylu „dasz radę!” czy „trzymaj się!” Tylko po co? Z porażką też można się dogadać. Nie otrzymałeś odznaki pływackiej, bo przepłynięcie 25 metrów i jeden skok z krawędzi basenu to już lekka przesada? Najdłuższy dystans, jaki kiedykolwiek przebiegłeś, to cztery kilometry a Twoje kolana wciąż się regenerują? Podczas gdy maratony stają się symbolem statusu w dużych miastach, Ty absolutnie nie masz ochoty, żeby nadwyrężać stawy? To też jest w porządku!

Blue Monday albo Niebieski Poniedziałek: wgląd w przyczynę porażki

W naszym społeczeństwie porażka jest porażką. Tak nam wmawiają. Ale to nie będzie kolejny tekst o tym, że nie chodzi o upadek, ale o wstawanie. Proces wstawania jest do bani. Wstawanie jest wyczerpujące. Co w tym pięknego? Nie o porażkę tu chodzi, ale o ten jeden, szczególnie piękny moment. Przed punktem krytycznym, przed porażką, jest coś wielkiego: próba. Każdy, kto coś zakończył, musiał to zacząć. A ten początek skrywa w sobie tę cudownie ludzką myśl: „Wierzę, że mogę to zrobić”. Cichy głos w naszych głowach, który szepcze nam, że jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy. Nawet jeśli to nieprawda.

Dlaczego porażki też są cenne

Nieudane próby i błędy kształtują naszą osobowość. Każdy, kto coś zaczyna, podejmuje ryzyko. Nawet jeśli kończy się to niepowodzeniem, moment próby pokazuje, że mamy odwagę działać. Niezależnie od tego, czy chodzi o naukę pływania, przebiegnięcie maratonu, czy realizację ambitnego projektu - sam fakt, że podjęliśmy wyzwanie, jest wart uwagi. Blue Monday i nasze osobiste porażki mają jedną wspólną cechę: pokazują, że jesteśmy ludźmi. Smutek, frustracja, chwilowe zawahania - wszystko to jest naturalne. Kluczem jest nieidealność życia, a nie jego perfekcja.

Blue Monday: najbardziej przygnębiający dzień roku czy tylko szum medialny

Blue Monday, czyli „Niebieski Poniedziałek”, przypada zwykle na trzeci poniedziałek stycznia. W 2026 roku będzie to 19 stycznia. Ten dzień został ogłoszony „najbardziej depresyjnym” przez brytyjską firmę turystyczną Sky Travel w 2005 roku, a jego twórcą był psycholog Cliff Arnall, który próbował wyliczyć matematycznie moment, w którym ludzie są najbardziej przygnębieni. Według pseudonaukowego wzoru brał pod uwagę takie czynniki jak: pogodę, poziom zadłużenia, stres związany z zakończeniem okresu świątecznego i niewykonane noworoczne postanowienia. Choć wzór nie ma żadnej naukowej wartości, Blue Monday szybko zdobył popularność w mediach i stał się symbolem zimowego smutku. W praktyce dzień ten może być pretekstem, by przemyśleć swoje oczekiwania wobec siebie. To moment, w którym możemy spojrzeć w lustro i powiedzieć: „Tak, coś się nie udało. I to też jest w porządku”. Blue Monday uczy nas, że porażka jest naturalną częścią życia i często kryje w sobie lekcję, której nie dostrzeżemy od razu.

Jak przetrwać tegoroczny Blue Monday?

Choć dzień ten nie jest naukowo „najsmutniejszy”, warto wykorzystać go jako okazję do zadbania o siebie. Oto kilka sprawdzonych sposobów: - ruch i świeże powietrze - nawet krótki spacer może poprawić nastrój dzięki endorfinom i witaminie D, której zimą często brakuje, - świadome przerwy - zamiast zmuszać się do pracy bez przerwy, pozwól sobie na 10 minut relaksu, oddechu lub medytacji, - kontakt z bliskimi - rozmowa z przyjacielem czy rodziną może natychmiast poprawić samopoczucie, - małe przyjemności - gorąca kawa, ulubiona książka, muzyka, film. Nie trzeba od razu biegać maratonu, żeby poczuć satysfakcję, - świętowanie małych sukcesów - nawet drobny postęp jest wart uznania. Przypomnienie sobie wcześniejszych osiągnięć pomaga zmienić perspektywę. Blue Monday może stać się dniem świadomego dbania o siebie, a nie dniem rozpatrywania porażek związanych z noworocznymi postanowieniami. W końcu każdy ma prawo do chwili smutku - ważne, by nie zapominać o małych radościach.

Dalszy ciąg materiału pod wideo
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Zapisz się na newsletter
Chcesz wiedzieć jak dbać o swoje zdrowie? Chcesz uniknąć błędów żywieniowych? Być na czasie z najnowszymi zmianami w przepisach prawa medycznego, farmaceutycznego i praw pacjenta? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Newsletter
Drukuj
Skopiuj link